19 lut 2019

Muza Koszmarów!


I tak jak "Marzyciel" pochłonął mnie totalnie, to "Muza Koszmarów" zrobiła to jeszcze bardziej! To tutaj tak naprawdę autorka pokazuje nam na ile ją stać, rozwija swoje skrzydła i buduje przed nami prawdziwy, magiczny świat...
Znowu wracamy do Szlochu, znowu spotykamy się Lazlem, Sarai, Jaskółką i resztą mieszkańców tego magicznego i bajkowego miejsca. Co więcej.. mamy nowych bohaterów! Jednocześnie widzimy losy dwóch bliźniaczek Novy i Kory, a gdyby tak boskich dzieci było więcej? 
Książka znowu urzekła mnie swoim językiem, opisami i magią, którą w sobie zawiera. Tutaj dochodzi nam nawet trochę pikanterii i zdecydowanie nie jest to powieść dla dzieci! Nawet nie widziałam kiedy tak bardzo wciąga mnie w swoje strony i jak sama przenikam tą wyjątkową historią. 
I dalej wyciska z nas łzy! Dalej smuci, pokazuje tragedię i ogrom bólu. Widzimy jak łatwo wpaść w sidła przeszłości, jak łatwo zatracić się w nienawiści. Ja pokochałam wszystkich bohaterów. Każdy z nich jest indywidualny i wyjątkowy. Świetnie wykreowany i przedstawiony. Nie sposób się z nimi nie zżyć przez te strony i opisy. 
Na koniec tylko powiem, że mam cichutką nadzieję, że pojawi się u nas i trzeci tom. I to jak najszybciej, bo ten tak samo jak pierwszy pokonałam w dwa dni! I były to dwa niesamowite i bardzo magiczne dni! :) 


"Dwie połówki nie czyniły całości, nadal były rozdzielonymi I zakrwawionymi, zupełnie osobnymi częściami: jedna pozostała lojalna wobec rodziny, druga starała się zrozumieć, że ludzie także stali się ofiarami."

"- Połączyć? - powtórzyła kpiąco. - Jakby włożyć rozbite jajko z powrotem do skorupki, która już została rozbita?"


10 lut 2019

Skazany na zło- mocny kryminał!



To zdecydowanie nie był kryminał dla mnie. Było zbyt brutalnie, okrutnie i krwawo. Miałam momenty, że książkę chciałam odłożyć, bo nie byłam w stanie dłużej jej czytać, a naprawdę rzadko mi się to zdarza! Przy 250 stronie zwątpiłam już totalnie, ale nie lubię nie kończyć książek, więc dobrnęłam do końca i co? Sama końcówka równie okrutna! Nie, nie i jeszcze raz nie. Wolę bardziej rozbudowane kryminały, w których jest więcej bohaterów, wątków i "normalnej" akcji. W których nie ma co 10 stron kolejnych morderstw, lania krwi i grożenia. Tutaj tak naprawdę mamy dwóch głównych bohaterów, 3 pobocznych i wszystko rozgrywa się wokół nich. Nie chce Wam zdradzać ile z nich dożywa ostatniej kartki, ale zdecydowanie za mało! Dla mnie średnia książka, taka typowo męska i mocna, nie dla mnie! 

4 lut 2019

Zawsze przy Tobie - K.A. Linde



Książka lekka i przyjemna, ale to kompletnie nie moja bajka. Na początku starałam się do niej przekonać, po 100 stronach jednak cały czas praktycznie nic się nie wydarzyło. Cały czas w kółko dzieje się w niej to samo. Główna bohaterka samotnie wychowuje dwuletnie dziecko, po tym jak rok wcześniej pozostała wdową. W jej życiu pojawia się David, który wspiera ją i pracuje w jej rodzinnej firmie. I tu się zaczyna... I w kółko, są ze sobą, nie są, są i nie są... Dla mnie bardzo infantylna książka. Przez 400 stron rozstawali się chyba z 6 razy. JAK?! 
Mimo, że jest to kolejny tom z serii, to każdy opowiada o czymś innym, więc spokojnie możecie zacząć i od tego. Ja jednak nie sięgnę po poprzednie, ani po kolejne tomy.


24 sty 2019

Niewyjaśnione Okoliczności



Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobra! Jest to tak naprawdę biografia lekarza medycyny sądowej doktora Richarda Shepherda. Powoli odsłania przed nami karty swojej pracy, która oczywiście głównie jest ciężka, stresująca i na pewno bardzo przerażająca! Książka ma mnóstwo bardzo drastycznych momentów. Chwilami naprawdę ciężko mi ją było czytać, autor zdecydowanie nas nie oszczędza. Mamy tutaj kilkadziesiąt różnych autopsji, widzimy razem z lekarzem co pokazuje nam ciało i co może nam zdradzić po swojej śmierci. Między innymi mamy tutaj atak terrorystyczny na World Trade Center czy katastrofę wycieczkowca z młodymi ludźmi na Tamizie... Mamy też "mniejsze" i indywidualne tragedie, jak łóżeczkowa śmierć dziecka czy zwykła śmierć oczywiście w niewyjaśnionych okolicznościach. Książka pozwoliła mi się bardzo dużo nauczyć! O nas, o naszym ciele i o psychologii. Jest tutaj bardzo dużo tekstu, opisów, zmagań autora, za to mało dialogów i rozmów. To zdecydowanie książka, która zostanie w mojej biblioteczce i po którą za jakiś czas chce ponownie sięgnąć! Oby więcej takich pozycji.


"Ktoś mógłby powiedzieć, że skoro patolodzy codziennie patrzą śmierci w twarz, nie potrzebują, by przypominano im o własnej śmiertelności. Nic bardziej mylnego. Potrzebujemy tego tak samo jak większość ludzi, a może nawet bardziej. Odejście najbliższych uświadamia nam wartość życia i to, czego jeszcze chcemy w nim dokonać"

"W mojej pracy nie mogę mieć wątpliwości. Tymczasem zawsze jestem ich pełen. Albowiem tylko jedno jest pewne: możliwości jest bez liku."


17 sty 2019

Dynia i Jemioła





Zdecydowanie są to nietypowe historie świąteczne! Pani Aneta Jadowska w tej części swoich opowiadań daje w nasze ręce 10 niesamowitych opowiadań i każde z nich zaskakiwało mnie jeszcze bardziej. To było moje pierwsze spotkanie z jej twórczością i już wiem, że na pewno nie ostatnie. 
Historie z nutą dosłownie... wszystkiego ! Pikantne, słodkie, inspirujące, zaskakujące i na pewno nie nudne. Ja pochłaniałam je bardzo szybko i byłam ciekawa co przyniesie mi kolejny rozdział. 
Klimat świąt jest, ale nie jest nachalny i mocny. Co bardzo mi się spodobało! Zdecydowanie nie jest to kolejna świąteczna i przesłodzona historyjka pełna miłości i rodzinnego ciepła! I na pewno nie dla dzieci! 
Noi te ilustracje! FENOMENALNE!


Martwa Cisza - Will Dean



Uwielbiam klimaty Skandynawii i dzięki temu tą książkę zdecydowanie bardzo dobrze i przyjemnie mi się czytało. Głowna bohaterka, to bardzo ciekawa postać i podoba mi się jej podejście oraz charakter. Zdecydowanie autor nadał jej indywidualny styl i wyróżniała się. Jest ona reporterką i pisze artykuł na temat morderstw, które mają miejsce w miejscowym lesie. Przy tym oczywiście próbuje rozwiązać tę zagadkę i dowiedzieć się kto teraz, i w latach 90 morduje tam mężczyzn w okrutny sposób. Miasteczko i jego mieszkańcy są bardzo specyficzni, każdy wie o sobie wszystko i są ze sobą często powiązani. Każdy przerażał mnie na swój sposób, ale tak to chyba w takich mieścinach, odciętych od rzeczywistości bywa! Zabójca? W pewnym momencie wszystko stało się zbyt jasne i proste... łatwo domyślić się o co chodzi i kto za wszystkim stoi. Zakończenie najbardziej mnie rozczarowało! Po za nim bardzo dobrze mi się czytało tą książkę. I plus za wspaniała okładkę !