23 mar 2017

Zamówienie na RoseRoseShop :)


Czy słyszałyście może już gdzieś wcześniej o tym sklepie?Ja po raz pierwszy z jego nazwą spotkałam się dzięki dziewczynom na Dresscloud.pl. Na początku oczywiście byłam dość sceptycznie do niego nastawiona, ale jak wiadomo wschodnia pielęgnacja ostatnio zyskała na popularności.  Wszystko pewnie za sprawą książki pt. Sekrety urody Koreanek, której ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale już ją zamówiłam. Sklep oczywiście jak już wiecie w swojej ofercie zawiera kosmetyki koreańskie, bo tam również jest jego siedziba. :)  Wiem, że mają również swój sklepik na ebay.com i tam wysyłka jest darmowa, ale według mnie jest to tylko wtedy opłacalne, gdy zamawiamy jakieś poszczególne rzeczy. Dzięki darmowej przesyłce są one 2-3x droższe także nie warto.  Przed zakupami wzbraniałam się mega długo aż wreszcie podczas nagłego przypływu gotówki ... uległam ! A tutaj macie rezultaty moich łowów :). 



Na paczkę czekałam około 3 tygodni. Zamówienie złożyłam 29 lutego, zatwierdzone na stronie jest jako 1.03, a u mnie było 21.03 chociaż wiem, że w Wawie leżało już od 15.  Cały czas miałam możliwość śledzenia mojej przesyłki mimo tego, że wybrałam najtańszą przesyłkę, która według mnie do najtańszych i tak niestety nie należy. Mimo to wiadomo - paczka szła z daleka, więc mogłam za to trochę zapłacić, dlatego też stwierdziłam, że od razu wezmę więcej kosmetyków. 
Najbardziej oczywiście zależało mi na aloesowym żelu, który ostatnio w PL zrobił prawdziwą furorę !  Za największe opakowanie czyli 250 ml zapłaciłam zaledwie 4 $ - w Polsce kosztuje koło 40 zł.  Z tych "większych" kosmetyków wzięłam jeszcze cudowny bananowy krem do rąk oraz żel do mycia twarzy cytrynowy od TonyMoly.  Dalej oczywiście jest całą masa maseczek do twarzy ! Nie mogłam się im oprzeć i tylko wrzucałam i wrzucałam je do koszyczka. Znane u nas kolorowe maseczki od TonyMoly kosztują w granicach 17-20, a tam były tylko po  0,64 $ , więc 3 zł !  Poza tym do koszyczka wpadła maska szopa, jakaś miodowa, kokosowa, cytrusowa ..... a noi odżywka na włosy i plasterek na nos :) Do tego dorzucono mi 5 próbek. Ja z zakupów jestem mega zadowolona ! Za same maseczki od TonyMoly + żel w PL zapłaciłabym jakieś 200 zł, a tam całe zamówienie wyniosło mnie 33,60 $ :) 
Teraz tylko nie mogę doczekać się testów !  :) Ciekawe czegoś szczególnie ? 
Znacie ten sklep ? :) 


12 komentarzy:

  1. Wypróbowałabym dosłownie wszystkie :D
    Pozdrawiam, Juliet Monroe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zamówienie, zwłaszcza Holika:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne zamówienie! Maski w płatach uwielbiam, więc najchętniej przygarnęłabym cały Twój zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam sklepu, ale widzę, że mają tam fajne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle dobroci pielęgnacyjnych :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaszalałaś z maseczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sklepu nie znam, ale te maseczki bardzo chciałabym przetestować :)
    Pozdrawiam :) Mój Blog | Pinterest

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz widzę, ale z maseczkami też bym poszalała:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudowne zamówienie, aż skuszę się na test tych maseczek!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie kochana!
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń