16 mar 2017

Bielenda - olejek różany do mycia twarzy ! :)


Powiem Wam szczerze, że jak tylko zobaczyłam w internecie opakowanie tego olejku od Bielendy to już wiedziałam, że prędzej czy później będzie musiał być mój. Sam cudowny kolor, złote wykończenie, pompka i te różyczki na etykiecie od razu skutecznie przekonały mnie do zakupy tego cuda. I tutaj widzimy jak wielki wpływ ma na nas opakowanie ! Co by to nie było, a jest tak piękne, że od razu marzymy o tym, żeby stało na naszej toaletce. 
Do tego ostatnia moda na olejki myjące. Sporo się o tym naczytałam, wiedziałam, że jest to coraz popularniejsze, więc sama chciałam wypróbować tej metody. Od zakupy długo wzbraniało mnie to, że moje szafki uginają się od innych kosmetyków oraz cena tego cuda. Olejek jest malutki ( zaledwie 140 ml), a  w drogeriach kosztował około 18-15 zł. Mi udało się go ostatnio dorwać za 15 zł - a jeszcze atrakcyjniej jest teraz w Rossmanie, bo widziałam go tam za jedyne 14 zł ! Myślę, że przy takiej cenie już fajnie go nabyć i wypróbować. Noi co ważne szybko się one rozchodzą ! U mnie w Rossmanie w dniu ogłoszenia tej promocji zostały może 2-3 sztuki. 
Ach noi wspomnieć jeszcze muszę, że jestem fanką zapachu róży w kosmetykach, woskach, zapachach i wszystkim ! Do był dodatek do listy "dlaczego" muszę go mieć akurat teraz. :) 
Na tą różaną serię od Bielendy składa się jeszcze kilka innych kosmetyków - mnie jednak najbardziej ciekawił własnie ten olejek do mycia twarzy. 
I co ważne produkt nie zawiera SLS i SLES ! :) 




CO o olejku pisze nam producent ? 
"Preparat w formie lekkiego hydrofilnego olejku przeznaczonego do oczyszczania i mycia delikatnej i wrażliwej skóry twarzy. Zawiera niezwykle efektywne połączenie łagodnych substancji myjących, szlachetnego olejku z owoców róży, nawilżającego kwasu hialuronowego oraz antyoksydacyjnego kompleksu witamin C+ E o działaniu przeciwstarzeniowym i chroniącym przed negatywnym skutkiem zanieczyszczeń środowiskowych. Wyjątkowa lekka olejowa formuła zamieniająca się pod wpływem wody w delikatną piankę, skutecznie rozpuszcza wszelkie zanieczyszczenia podatne na działanie tłuszczu i wody: zmywa makijaż, upłynnia sebum, oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i odświeża ją. Olejek daje efekt satynowej miękkości, wygładzenia, nie obciąża skóry, nie ściąga naskórka, nie wysusza go i nie narusza jego naturalnej bariery ochronnej, dba o skórę i pielęgnuje ją. Produkt nie zawiera SLS i SLES. Testowany dermatologicznie. Ewentualny osad jest wynikiem użycia naturalnych składników."


Co ja mogę o nim powiedzieć? 
Po pierwsze zacznę od zapachu ! Według mnie jest prześliczny, cudownie różany, naturalny i utrzymuje się na naszej skórze. Mi, miłośniczce tego zapachu nie mogło umknąć to uwadze. 
Do mycie wystarczy nam 1-2 pompki preparatu, mimo to uważam, że nie należy on do produktów bardzo wydajnych. olejek to co mnie najbardziej w sumie zdziwiło fajnie się pieni. Bałam się, że będzie z tym problem, a tworzy on taką malutką i mięciutką piankę, która jest idealna do zmywania twarzy.  Według producenta jest on przeznaczony do demakijażu. No ok, jako tako radzi sobie z tym, ale według mnie nie idzie mu to perfekcyjnie. Lepiej go używać to "domycia", albo po prostu po nim przemyć czymś jeszcze oczy, bo u mnie akurat z tuszem do rzęs radzi sobie najsłabiej. Poza tym bardzo dobrze oczyszcza i delikatnie nawilża naszą buzię.  Co ważne nie szczypie w oczy, a tego również obaiwałam się przy produkcie tego typu. Ten test zdał pozytywnie. Rzecz, która mi w nim przeszkadza najbardziej to to, że po myciu mam wrażenie takiego jakby "zamazanego" widoku. Wiecie może o co mi chodzi ? 
Olejek nie zapycha mi cery i nie spowodował powstania zaskórników czy wyprysków co mogło mieć miejsce ponieważ zawiera w swoim składzie parafinę. 
Czy mogę go Wam polecić ? 
Za 14 zł. możecie go śmiało wypróbować 19 jednak myślę, że nie jest już warty :) 
Mimo to wydaje mi się, że będę do niego co jakiś czas wracała! :) 





14 komentarzy:

  1. Miałam go, miłe, różane wspomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio ten olejek powędrował takze do mojego koszyczka ale jeszcze nie zdazylam go przetestowac ! Az jestem ciekawa, jakie wrazenie na mnie wywoła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie planuję się z nim poznać

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy bym się skusiła, nie jestem fanką zapachu różanego, ale produkt kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go, bardzo szybko się skończył. Mamy 3 miesiące, żeby go zużyć, więc może to poniekąd też wpływać na wydajność. Zapach nie przypadł mi do gustu. Mimo, że lubię zapach różany - ten wydawał się jakiś sztuczny. Podobało mi się, że tworzył taką fajną piankę i pozostawiał skórę miękką i nawilżoną. Mimo to, na razie nie planuję powrotu;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię różane kosmetyki. Teraz używam różanego toniku i ładnie pachnie. Może jak będzie promocja to go zakupię :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś czuję, że prędzej czy później trafi do mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja także lubię kosmetyki o zapachu różanym :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię bardzo produkty z tej firmy, ale jakoś za samymi olejkami nie przepadam - nie mogę się do nich przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio zastanawiałam się nad jego zakupem w Rossmannie, ale jak zobaczyłam parafinę, to zdecydowałam się ostatecznie na coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja juz wole ss od parafiny. Ta seria zapowiadała się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda faktycznie uroczo! U mnie by raczej służył do przemycia już "zdjętej" twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda faktycznie uroczo! U mnie by raczej służył do przemycia już "zdjętej" twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się jednak obawiam tych olejków Bielendy właśnie ze względu na parafinę ;)

    OdpowiedzUsuń