17 sty 2017

Yankee Candle - Candy Cane Lane :)


Zimowe wieczory zdecydowanie sprzyjają do palenia świeczek i wosków. Od razu każdy mroźny wieczór robi się o wiele przyjemniejszy i spokojniejszy. Pod ciepłym kocykiem z książką (bądź notatkami do sesji ;)), kubkiem gorącej herbaty możemy sobie leżeć i delektować się zapachem wosku. Tak to przynajmniej jest w moim przypadku, z u Was ? :) 
Ten wosk kupiłam już dawno i sama nie wiem czemu skusiłam się na niego dopiero teraz ? Może ten prószący za oknem śnieg się do tego przyczynił? Bardzo możliwe. 
Patrząc na wosk od razu widzę przed oczami fabrykę świętego Mikołaja ! Mam przed sobą piernikowe wielkie domki, oblane toną lukry, chodzące ciasteczkowe ludziki i fabrykę zabawek ! Co stoi teraz przed Waszymi oczami ?  :) 




Na początku trzy słowa od producenta ze strony Goodies.pl  : 
"Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: mięta pieprzowa, słodkie ciasteczka oraz kremowy waniliowy lukier."

Powiem Wam, że ja kupując woski raczej nie wczytuje się w to co w sobie mają. Raczej skłaniam się bardziej ku temu, że danego wosku jeszcze nie miałam, albo najzwyczajniej w świecie jego etykietką. Tak też było i w tym przypadku. Kupiłam go, bo były święta, bo był tematyczny, bo pięknie prezentowała się jego etykietka i co ? 
Oczywiście pierwsze co o nim pomyślałam to to, że pewnie to jakiś mocno słodki, cukierkowy zapach. Ja akurat lubię chyba wszystkie zapachy, a przynajmniej nie mam jakiejś kategorii, której nie cierpię, także to nie przeszkadzało mi w nim kompletnie.  Pomyślałam sobie oj zrobi się słodko i....
Kto by się spodziewał, że królem tego zapachu jest mięta ?! Ja patrząc na tą etykietkę nigdy bym o tym nie pomyślała. Był to mój pierwszy wosk z tym akcentem w swoim składzie i.... PRZEPADŁAM ! Od teraz jestem fanką zapachów z domieszką mięty. Wieczór od razu zrobił się żywszy i taki rześki. Mięta była mocno wyczuwalna, a w tle było czuć tą delikatną słodycz wanilii i świątecznych cukierków. 
U nas święta kompletnie nie kojarzą się z miętowymi akcentami. W Stanach wygląda to jednak inaczej. Ich całe peppermint robi wtedy furorę także pewnie dlatego akurat w tym świątecznym wosku znajdujemy ten akcent. 
Obecnie jest to mój ULUBIONY wosk i codziennie pali się w moim kominku. Na pewno kupie kolejne opakowanie ! :) 


Wosk oczywiście możecie dostać na stronie Goodies.pl 
Jego cena to 9 zł. :) 

Czytałam o nim kilka nieprzychylnych opinii dlatego też jestem ciekawa Waszego zdania na jego temat. Miałyście go, lubicie? :) 

10 komentarzy:

  1. Oo! też nie posądziłabym go o miętowe nuty! :)
    Ciekawie zapowiadający się zapach, przypuszczam, że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój faworyt jeśli chodzi o zimowe zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten wosk. Kupiłam go na Święta 2015r, ale jeszcze go nie odpaliłam.
    Muszę w końcu się pogodzić z tym iż woski się pali, a nie chomikuje...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jak na razie nie skusiłam się na żadną świeczkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam miętowe zapachy:) Teraz trochę szał na woski mi już opadł, ale chętnie się na ten skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polubiłam ten zapach :) U mnie jest aktualnie do wygrania razem z innymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten wosk ale nie kojarzył mi sie z miętą. Musze odświeżyć go w pamięci

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze żadnej świeczuszki nie miałam, a ostatnio bardzo często się z nimi spotykam. Chyba muszę się zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń