2 lis 2016

Malinowy kosz !


Malinowy kosz na zimne listopadowe popołudnia? Jak dla mnie brzmi to idealnie ! Mi powiem Wam szczerze, że maliny nie kojarzą się z upalnym latem, tylko z wczesną ciepłą i słoneczną jesienią. Uwielbiam jak są już delikatnie przejrzałe i wiszą samotnie na krzaczkach. Liście już trochę pożółkły, opadły i widzimy tylko te czerwono-różowe kuleczki. Uwielbiam wrzucić je wtedy do owsianki czy zrobić z nimi brownie. Nie ma w nich ani trochę kwaskowości - są idealnie słodkie! A, że malin na krzakach już nie ma, a pogoda nie sprzyja to miło odpalić sobie ten wosk w kominku i przypomnieć te wrześniowe wieczory ! 
Ja wszystko co malinowe kocham ! Sam mój nick, który oznacza własnie malinę może Wam o tym powiedzieć ;) Ten wosk oczywiście nie mógł mnie rozczarować, bo odpalając go mam przed oczami to co uwielbiam najbardziej ! Może nie jest zapachem autentycznych malin, ale ja i tak bardzo go lubię i często będę po niego sięgała. Wyczuwamy w nim słodkość i jest jej całkiem sporo, więc najlepiej sprawdzi się u osób, które lubią takie zapachy. Ja podczas deszczowych wieczorów szczególnie lubię sięgać właśnie po takie aromaty. 
Jeśli chciałybyście poczuć naturalny zapach świeżo zerwanych malin z krzaka z wyczuwalną kwaskowością to w nim możecie tego nie odnaleźć.  Jest delikatnie sztuczny i tak jak mówiłam bardzo słodki. Ja mimo wszystko poprzez moją miłość do tych owoców i rozpogadzanie tych ponurych wieczorów spokojnie dam mu 4/5 pkt :) 

Gdzie wosk możemy dostać ? 
Oczywiście na stronie sklepu GOODIES
Dokładnie o TUTAJ ! :) 


16 komentarzy:

  1. ja uwielbiam zapach tego wosku :) świeżych malin to tak nie koniecznie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten wosk :D Jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. O patrz, jaka fajna ciekawostka :D Nie wiedziałam, że frambuesa znaczy malina ;) Tak zapytam przy okazji, w jakim języku? ;)
    Nie mam tego wosku niestety, za to mam bardzo przyjemną świeczuszkę, bodajże z village candle- o zapachu herbaty malinowo-różanej i jest to obecnie mój numer 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frambuesa to z hiszpańskiego :) Oooo też musi pięknie pachnieć ! Połączenie maliny i róży musi być cudowne :)

      Usuń
  4. Już sobie wyobrażam ten aromatyczny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam go ale chyba kupię przy najbliższej okazji :) Zapach malin uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje mi się , że miałam już ten wosk jednak tymi owocowymi nigdy się nie zachwycam, wolę kwiatowe zapachy

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie myślałam o malinowym wosku :) może czas to przemyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obawiam się, że dla mnie ta kompozycja zapachowa mogłaby być odrobinę za słodka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak tylko robi się chłodniej od razu przypominam sobie o tych woskach. Tonę w zapachach. Już zakupione:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym go powąchała. Obecnie umilam sobie chwile peelingiem o zapachu malin, więc wosk byłby fajnym uzupełnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję, że to zapach dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń