23 wrz 2016

Tissane nowość - peeling do ust ! :)


Zapowiadałam Wam dwie nowinki od Tisane, pierwszą był balsamik, a drugą właśnie peeling do ust. Obie rzeczy zaciekawiły Was tak samo mocno, co bardzo mnie cieszy. Na pierwszy ogień pójdzie jednak to maleństwo. Czyli peeling do ust, który podczas obecnej pogody mimo tego ,że nie jest zbyt popularny to myślę, że jest niezbędny. Już w poprzednim poście wspominałam Wam, że niestety mało firm wypuszcza takie produkty na rynek z czym oczywiście większość z Was zgodziła się. Ja obecnie znam tylko dwie marki, które wydają peelingi do ust. Oczywiście można zrobić go samemu i z tego co widzę wiele z Was sięga po takie rozwiązanie. Ja jednak wole te gotowce. Mniej czasu i brudzenia ;) Sama jeszcze nie próbowałam chociaż nie wykluczam, że kiedyś to zrobię. 

Ten peeling jak widzicie i już wspominałam mieści się w saszetce. Mi niestety ta opcja nie odpowiada i na obecną chwilę myślę, że jest to jego największy mankament. Nie wiem czy firma planuje je później wypuścić w jakiejś innej formie. Może w swoich słynnych słoiczkach? Ja niestety jeśli już sięgam po saszetki to są to tylko próbki i tak własnie kojarzą mi się takie produkty. Jest to dla mnie dość niewygodne i mam wrażenie, że produkty szybciej się wtedy marnują. W końcu gdy już otworzymy taką saszetkę to najlepiej byłoby ją zużyć na raz tak, żeby nie już się do niej nie dostało. Jak trzymamy je otwarte to kosmetyki zaraz nam zasychają i niszczą się. Nie wiem niestety czy produkt można gdzieś nawet dostać w takiej formie. Wchodząc na sklepy i apteki, które mamy wymienione na stronie producenta niestety są wszystkie produkty oprócz tego peelingu. Także obecna cena oraz dostępność nie są mi znane. 


To co od razu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło po otwarciu to jego konsystencja. Produkt jest bardzo zwarty, a drobinki świetnie współgrają z całością. Jak dla mnie są one bardzo, bardzo delikatne co dla ust jest akurat zbawieniem ! Według mnie są wielkości soli, albo bardzo drobniutkiego cukry, bo w końcu mamy do czynienia z peelingiem cukrowym ;) W smaku oczywiście słodki! Jakże, by mogło być inaczej. Ja delikatnie nanoszę go na usta, następnie kilka chwil go wmasowuje, a potem samoczynnie znika ;) Ewentualnie możemy go później zmyć jakąś wilgotną chusteczką albo zmoczyć usta. Działanie oczywiście zbawienne ! Widać, że ma w sobie wiele dobrego. Moje usta po nim od razu są o wiele lepiej nawilżone, czuć, że jest na nich jakiś olejek, który bardzo dobrze je nawilża. I co najważniejsze efekt nie znika po chwili. 
Z drogocennych składników mamy tutaj olejek ze słodkich migdałów, olejek rycynowy, olejek z oliwek, masło shea, sylimaryna, miód, wosk pszczeli i witamina E. Więc jak same widzicie trochę tego jest ! 
Ja na pewno zdecydowanie polecam ! Niestety jak już wspomniałam nie wiem jak z jego dostępnością i ceną. Myślę, że rozpoczynająca się jesień jest własnie najlepszym czasem na wszystkie peelingi :) 
Używałyście ?  Niektóre z Was już mi pisały, że również go mają. Jak u Was się sprawdził ? 
 I co najważniejsze tutaj co nieco od producenta ! TISSANE CRYSTAL SCRUB 

16 komentarzy:

  1. Masa recenzji dotycząca produktów Tisane pojawia się ostatnio na blogach. Sama nie miałam jednak z nimi styczności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie znam marki i tego peelingu. Osobiście sięgam po peeling do ust z FM :) Jakoś przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie znam marki i tego peelingu. Osobiście sięgam po peeling do ust z FM :) Jakoś przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  4. peelingu nie miałam ale mogę polecić balsamy Tisane, używam ich i jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego produktu, ale markę znam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydał by mi się taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling chętnie bym chętnie przetestowała, ale w innej formie, nie w saszetce, też ich nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze mi gdzieś jedna saszetka została :D
    Fajny jest,ale ja go muszę po użyciu zetrzeć,bo zostawia tłustą warstwę :) Na noc nie ścieram ale w dzień jak chcę nałożyć szminkę,to muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj pierwszy raz widzę i słyszę i miło że go polecasz i fajnie się sprawdza. Z miłą chęcią go poszukam i się skuszę ;)
    Ps.Zapraszam do siebie na Rozdanie do wygrania kilka fajnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na ten okres przydałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tym peelingu, ale jeszcze go nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hello . Want to share your blog with the world? To find people who share the same passions as you? Come join us.
    Register the name of your blog URL, the country
    The activity is only friendly
    Imperative to follow our blog to validate your registration
    We hope that you will know our website from you friends.
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/
    Have a great day
    friendly
    Chris

    All entries will receive a corresponding Awards has your blog

    OdpowiedzUsuń
  13. o kurcze nie miałam pojęcia, ze takie coś wyszło na świat ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego akurat nie miałam, ale raz na jakiś czas lubię zafundować peeling moim ustom :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście w saszetce to dość nietrafiony pomysł. Pierwszy raz widzę taki produkt!

    OdpowiedzUsuń