29 lip 2016

Moja przesyłka od marki Lirene :)



Dzisiaj przychodzę do Was z paczuszką, którą ostatnio otrzymałam od pewnej w sumie (jeszcze) mało mi znanej firmy. 
Z tą marką na moim blogu po raz pierwszy spotkałyście się pewnie gdy recenzowałam Meet Beauty. Ja sama miałam z nią wtedy praktycznie pierwszy kontakt. Jak wiecie otrzymałam wtedy od nich malutką paczuszkę z trzema produktami - może szybko Wam ją przypomnę ? ;) 



Wspominałam Wam również, że zostawiałyśmy wtedy na stanowisku firmy dane do siebie, ja również to zrobiłam :) Jakie miłe zaskoczenie, gdy firma do nas napisała ! W czerwcu otrzymałam wiadomość, że jeśli chcę mogę wybrać sobie trzy produkty do testowania. Po co sięgnęłam ? Myślałam, że wybór będzie banalnie prosty, niestety myliłam się ! Powiem Wam szczerze, że nie spodziewałam się, że firma dając mi wolną rękę przy wyborze sprawi mi aż taki "problem" ;) Weszłam na stronę sklepu i ujrzałam, chyba dosłownie setki produktów ! Nie spodziewałam się, że marka Lirene ma aż tak bogaty i ciekawy asortyment ( oj teraz tego żałuję). W sklepie jakoś nigdy (sama nie wiem czemu) nie zwracałam na nią większą uwagi. Ciężko było mi cokolwiek wybrać i minęło sporo czasu zanim zdecydowałam się na trzy produkty, które już mogłyście podziwiać na zdjęciu wyżej. Stwierdziłam, że sięgnę po coś z "każdej kategorii" i tak wpadło do mnie coś dla ciała, coś dla twarzy i coś na stopy ;) 
I w cudownie zapakowanej paczce znalazłam jeszcze uroczy liścik ! 


Co dokładnie wpadło w moje łapki ? 
Mamy więc tutaj: 

Ze wszystkich intensywnie testuje już dwa ! O tym jak się sprawdziły dowiedzie się już niedługo. 
Jak u Was prezentuje się marka Lirene ? 
Może polecicie jakiś ich produkt ? 

23 komentarze:

  1. Mam od nich aktualnie peeling, ale grejpfrutowy i jestem mega zadowolona! :) Niedługo co nieco o nim napiszę zresztą :P Twój też mnie kusi, ale zauważyłam że każda wersja zapachowa ma inny poziom zdzierania, bo Ty masz drobnoziarnisty a ja grubszy raczej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też sie nad tamtym zastanawiałam ,ale takiego mocnego zdzieraka mam, a na lato chciałam coś delikatniejszego po opalaniu :P

      Usuń
  2. Miły gest od firmy Lirene :)
    Miłego testowania

    OdpowiedzUsuń
  3. Markę Lirene znam bardzo dobrze od wielu lat:)

    OdpowiedzUsuń
  4. współpracuję z nimi od dłuższego czasu, a ich produkty są mega :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie kusi ten kokosowy peeling solny, chociaż ja preferuję robienie samemu peelingu :) uwielbiam kawowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja taki uwielbiam, ale tak strasznie wszystko brudzi :(

      Usuń
  6. ekstra, super przesyłka. ze mną nie chcą współpracować :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo ciekawa peelingu enzymatycznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego własnie jeszcze nie używałam, ale pachnie cudownie ! :)

      Usuń
  8. paczuszka bardzo fajna :) kokosowy peeling mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kokosowy peeling mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w sumie też do tej pory miałam mały kontakt z marką Lirene. Z MB nie przywiozłam chyba nic, bo nie byłam na ich warsztatach. Ale jestem ciekawa tego peelingu kokosowego i jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczuszki od nich były na też stanowisku, mniejsze niż z warsztatów, ale były :P :)

      Usuń
  11. Kokosowy peeling solny prezentuje się super ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam krem do stóp i jest całkiem fajny :) reszty nie znam ale chętnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peeling miałam w wersji cukrowej - żurawinowej, świetny był :)
    Ogólnie kosmetyków Lirene też nie znam zbyt dobrze, ale mogę polecić z kolorówki rozświetlacz oraz róż z bronzerem Shiny Touch :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne produkty. Nie miałam niczego z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Peeling kokosowy to coś naprawdę świetnego dla Ciebie :) Pamiętam jak się zajarałaś kokosową linią Palmer'sa :) Koniecznie daj znać jak się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. super produkty! fajnie, że miałaś okazję coś przetestować z tej marki. Ja kiedyś miałam świetny zestaw: żel, peeling i balsam - pachniał bajecznie... dawno już nie kupowałam nic z tej firmy - muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń