4 maj 2016

Co kryje czarne magiczne pudełeczko z Sephory?


Już jakiś czas temu pokazywałam Wam to czarne magiczne pudełeczko, które dotarło do mnie ze sklepu Sephora. Zakupiłam je dzięki bonowi, który otrzymałam ze strony Dresscloud o której wspominałam Wam już jakieś milion razy ! :) Od dawna czaiłam się na jakiś produkt do pielęgnacji naszych brwi. Moje wydają się być nieposkromione ! Jako, ze mam to teoretycznie za darmo to wzięłam bez większego zastanowienia. Oczywiście przeczytałam najpierw kilka opinii w internecie jak to mam w zwyczaju. Jako, że większość była pozytywnych to wrzuciłam do koszyczka! Było warto? O tym już za momencik! 



Na początku może wspomnę Wam, że jest to moja pierwsza taka paletka do makijażu brwi. Wcześniej jako tako radziłam sobie za pomocą najzwyklejszej kredki do brwi. Nie używałam wosku, ani cieni. Co głównie skłoniło mnie do zakupu? Już od dawna planowałam kupić coś właśnie tak małego i kompaktowego. Do tego zawartość! W malutkim pudełeczku (naprawdę malutkim!) mamy aż dwa cienie, wosk, lusterko i malutką szufladkę z pęsetą, pędzelkiem i szczoteczką do brwi. Jak dla mnie idealne ! Wszystko w jednym miejscu i bez obaw zmieści się do naszej kosmetyczki czy torebki. Do teog wcześniej jeszcze nic nie miałam z Sephory! Jakoś nigdy mi tam nie po drodze. Tutaj złożyłam internetowe zamówienie, więc nawet nie musiałam ruszać się z domu :)


Wszystko jest naprawdę malutkie, ale własnie o coś takiego mi chodziło. Ja, osoba która nie miała wcześniej z czymś takim kontaktu od samego początku radziłam sobie całkiem nieźle ;) Z cieni używam raczej tego drugiego, czyli ciemniejszego, a na koniec wszystko woskuje. Kolorek pięknie podkreśla brwi, maskuje ich niedoskonałości, a wosk bardzo ładnie je utrwala.  Za zdjęciu wyżej kolorki wyszły trochę przekłamane, tak naprawdę mamy tutaj taki brązowo-szary kolorek i czekoladowy brąz. Oba są naprawdę bardzo naturalne i ładnie się wpasowują (przynajmniej u mnie:)). 
Całą malutka trójca również daje radę ! I mimo tego, że pęseta jest naprawdę malutka to ja ostatnio zgubiłam swoją prawdziwych rozmiarów i spokojnie daje radę z tą ! Do tego jest bardzo ostra co znacznie ułatwia jej używanie ! 
Pędzelek bardzo ładnie łapie cień i łatwo nim pomalować tak jak chcemy, żeby nie powychodzić nigdzie na boki. Do tego jest bardzo twardy co dla mnie w tym przypadku jest dużym plusem :))


Tutaj macie oba kolorki , ten na palcu środkowym jest jaśniejszy, a na serdecznym to czekoladowy brąz, którego ja własnie głównie używam przy makijażu. 
Jak z woskiem? Według mnie ładnie utrzymuje nasze brwi, może nie jest jakoś bardzo trwały, ale na pewno są one w o wiele lepszym stanie jak go użyje ! Nie wiem tylko za bardzo czym go nakładać i robię to...palcem!  Pędzla używam do cieni, więc jak potem umażę go w wosku to może być słabo z malowaniem.
Duży plus za jakość opakowania! Plastik jest naprawdę bardzo twardy i trwały. Do tego duże i przejrzyste lustereczko. 


Ile kosztowała mnie całość ? 
Ja akurat trafiłam na rabat 20%, ale normalnie kosztuje ona 59 zł, więc według mnie nie jest to dużo. Spokojnie mogę Wam ją polecić ! A może ktoś z Was już ją ma? :) Albo polecacie jakąś inną?  

11 komentarzy:

  1. Fajnie wygląda. Nie miałam jej, ale przetestowałam w życiu wiele kosmetyków do makijażu brwi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem całkiem ale jak dla mnie za ciemne troszkę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie wygląda to magiczne pudełeczko, prezentuje się naprawdę elegancko. :)Miałam kiedyś z innej firmy, ale mnie nie urzekła, dlatego stosuję na chwilę obecną ołówek z Rimmel :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama bym z chęcią przetestowała ją . Mega mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie wygląda ale jestem ciekawa jak się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorki mi się podobają, może w przyszłości skuszę się na nią :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy kosmetyk i nie taki drogi :)
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Elegancko i klasycznie... to co bardzo lubię :) Ogólnie zaczynam sie bardzo przekonywać do kolorówki z Sephory a do tej pory jakoś tak je zupełnie ignorowałam... nie wiem dlaczego :)
    Dodaję do obserwacji - Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń