15 mar 2016

Yankee Candle - Tarte Tatin !



Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją wosków. Ostatnio mowa była o Kringle, więc dzisiaj wracamy do Yankee Candle ! Ten jak widzicie dostałam do wypróbowania w prezencie, uwielbiam takie malutkie próbeczki od kogoś, bo dzięki temu możemy zadecydować czy dany wosk będzie dla nas ładny i czy warto go zakupić :) 
O zapachu po przeczytaniu nazwy nie wiedziałam nic. Wam coś mówi nazwa Tarte Tatin? Bo ja kompletnie się nie domyślałam co to może takiego być ! 
Ciekawe jak się on u mnie sprawdził? Zapraszam ! 



Na początku postanowiłam sama go rozpalić, postarać wyczuć się jakieś nuty i dopiero wtedy zobaczyć co do powiedzenia ma producent/ Co pierwsze udało mi się wyczuć ? Jabłka, cynamon i słodycz ! Od razu pomyślałam, że musi być to albo jakieś cudowne ciastko, albo może szarlotka ? Jak bardzo się pomyliłam, z może wcale ? 
"Wosk z aromatycznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: świeżo upieczona tarta z jabłkami, doprawiona szczyptą przypraw i wanilią."
Jak widzicie trafiła w 10 ! 
Dla mnie zapach jest cudowny ! Pełno w nim słodyczy i jabłek. Mimo tego, że może wydawać się dość jesienny to u mnie podczas chłodnych zimowych wieczorów sprawdził się idealnie :) Do tego jest bardzo intensywny ! Tak niewielka ilość starczyła mi około na 3 krótkie palenia, mimo to zapach zawsze pozostawał w pomieszczeniu :) Ja sie w nim zakochałam ! Na pewno kupie cały wosk na następny jesienno- zimowy sezon. Teraz podczas wiosny postawię jednak na owoce i kwiaty :) 
A jak to wygląda u Was ? 
Macie go ? 
A gdzie możemy go kupić ? 
Cena wosku to tradycyjnie 8 złoty, a mamy z tego naprawdę sporo palenia ! 
Uważajcie, bo możecie po nim nabrać ochoty na szarlotkę tak jak ja :D 

9 komentarzy:

  1. Ale miałaś nosa! Ja tego zapachu jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji go powąchać, ale ze względu na moją ogromną miłość do jabłek, prawdopodobnie przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ten wosk, na samą myśl dostaję ślinotoku, bardzo apetyczno cukierniany był.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nazwa rzeczywiście wiele nie mówi, chociaż mnie o zapachu najbardziej podpowiadają zawsze te urocze grafiki na opakowaniach. Zapach musi być śliczny, ale chyba faktycznie lepiej poczekać z nim do jesieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro trafiłaś to zapach udany :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam go ;) teraz się jakoś skierowałam ku kringle candle bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A nuty karmelu nie wyczuwasz? Bo z tego co pamiętam z pieczenia tarte tatin, to jabłka chyba się lekko karmelizowało. Musisz kiedyś spróbować tej tarty - ona tak smakuje, jak ten wosk pachnie :D

    OdpowiedzUsuń