21 sty 2016

SPECIAL AESTHETICS krem przeciwzmarszczkowy peelingujący, enzymatyczny LUMI-CREAM :)


I tak jak mówiłam na sam koniec zostawiłam krem peelingujący enzymatyczny.  Podobny produkt miałam kiedyś od innej firmy i był moim ulubieńcem dlatego też jak tylko zobaczyłam ten kosmetyk to wiedziałam, że muszę go wypróbować :) Jak się u mnie sprawdził? 



Co nam o nim powie producent ? 
SPECIAL AESTHETICS
LUMI-CREAM Face & Eyelid Peeling
Peelingujący krem enzymatyczny dla skóry twarzy, pod oczami i powiek. Delikatnie i skutecznie wygładza oraz rozjaśnia, wyrównuje koloryt i redukuje plamy o różnej etiologii. Zawiera enzymy z papai, naturalne saponiny z mydlnicy lekarskiej oraz nawilżający i stymulujący keratynizację ekstrakt z rabarbaru, rozjaśniający ekstrakt z egzotycznej rośliny indyjskiej Punarnava. Przeznaczony dla każdego typu skóry, także wrażliwej.

Co zawiera? 
ekstrakt z papai, ekstrakt z Punarnava, ekstrakt z rabarbaru, ekstrakt z mydlnicy (Saponaria)


Opakowanie oczywiście podobne do dwóch poprzednich kosmetyków, więc mówić już o nim nie będę, bo zobaczycie moje zdanie w dwóch poprzednich postach. Tradycyjnie dodatkowo mamy kartonik i plastikowe zabezpieczanie w środku.
Tutaj od razu zaskoczyła mnie konsystencja, jest taka galaretowata. Ja miałam małe problemy z nałożeniem go i z wydobyciem odpowiedniej ilości kosmetyku. Dobrze, że i tak mam skrócone paznokcie, więc jeszcze nie było tak źle :P 
Pachnie tak jak poprzednicy bardzo delikatnie i słodko. Bałam się, że w tym przypadku zapach będzie mocny i drażniący, a co najgorsze, że może podrażniać oczy. ale na całe szczęście nic takiego nie ma miejsca ! :)
Jak go stosujemy? Tylko raz w tygodniu, co według mnie jest bardzo wygodne. Głównym zadaniem tego kremu jest wygładzenie oraz rozjaśnienie twarzy i z tym jak najbardziej sobie radzi :) Myślę, że każdy rodzaj cery potrzebuje raz w tygodniu takiego peelingu enzymatycznego :) Na pewno będzie to miało zbawienny wpływ, a my będziemy cieszyć się ładną cerą bez stosowania podkładu. Szczególnie sprawdza się od podczas zimy. W lato złapiemy trochę opalenizny i jest ok, a w zimę niestety mróz ma bardzo zły wpływ na kondycję naszej skóry. No przynajmniej na moją :( Ciągle pojawiają mi się jakieś zaczerwienienia. Mam nadzieję, że po około miesiącu stosowania tego peelingu nie będę musiała się o to już tak bardzo martwić :) 
Ja jestem na tak ! :) 


A gdzie możemy go dostać? 
Oczywiście u producenta ! 



12 komentarzy:

  1. Bardzo zaciekawiło mnie to, że nakłada się go tylko raz w tygodniu :)! Cena nie jest bardzo wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fram nie bądź taka, pokaż skład ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Konsystencja rzeczywiście niespotykana, ale krem całkiem fajnie prezentuje się

    OdpowiedzUsuń
  4. coś dla leniuszków, czyli dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię w kremach taką konsystencje:) na moją twarz też niestety mróz nie wpływa zbyt dobrze. robią mi się okropne zaczerwienienia i podrażnienia :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za informacje, które są bardzo przydatne

    OdpowiedzUsuń
  7. Opakowanie wygląda bardzo elegancko! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam z nim styczności... jeszcze. ;]

    OdpowiedzUsuń