25 paź 2014

Puder Prasowany od VIPERA :)

Kochane! Liczba zgłoszeń do Mikołajek przeszła moje oczekiwania. Mimo tego, że  nie jest nas wiele to naprawdę spodziewałam się, znikomej obecności :) Nie jest jednak tak źle ;)  Na początku przyszłego tygodnia (postaram się w pon) będę wysyłała do Was e-maile z informacją kogo wylosowałyście. Jeśli są jeszcze chętni to zapraszam do zgłoszeń ! Czas macie do jutra - link znajdziecie po prawej stronie mojego bloga, klikając w baner Świętego Mikołaja zostaniecie przeniesione do postu na ten temat .
Dzisiaj przychodzę do Was z pudrem od Vipery, który jest już ze mną ponad rok i niestety, ale zaczyna mi denkować :( Od dawna planowałam ten post, co pokazać Wam mogą różne zdjęcia ! Te z kwiatuszkami zrobiłam dzisiaj, reszta była robiona w lato i tak czekała na publikację. Wreszcie nadeszła pora na ich pokazanie ! 
Oficjalnie przed Wami:
VIPERA
PUDER PRASOWANY 
NR. 707


 Na początku oczywiście zaczniemy od opakowania! Producent mówi, że jest ono w stylu ART DECO i mnie od samego początku urzekło ! Uwielbiam ciemne opakowania + te śliczne kwiatuszki i szlaczki - kuszą oj kuszą ! Ja od samego początku byłam nim mocno oczarowana i cały czas jestem :) Jak widzicie leciutko już się starło, ale po takim czasie użytkowania na pewno mu się to należy :) Napisy z etykietki zdarły się już w 100%, więc dobrze, że zrobiłam to zdjęcie w wakacje, bo teraz nie miałabym Wam już co pokazać.
Puder dodatkowo zapakowany był w kartonikowe opakowanie, którego ja oczywiście już nie posiadam. W środku puder zabezpieczony dodatkowo folijką, którą ja wyjęłam. Puszek również był w oddzielnym opakowaniu i na samym początku nie mieścił mi się do środka. Musiałam go nosić oddzielnie co troszeczkę wszystko utrudniało, ale teraz już daje radę się wcisnąć do pudełeczka :) 
Jak widzicie puder dodatkowo posiada lusterko, której jest dość spore i przejrzyste, nie wyobrażam sobie, żebym miała je kiedykolwiek wyrzucić ;) 
Plastik przez rok użytkowania nigdzie nie pękł, nie wyrobił się i sprawuje się tak samo dobrze jak na samym początku. Nie zdarzyło się również, żeby puder sam otworzył się  torebce :)
Ja przez ten czas użytkowania bardzo się z nim polubiłam ! Świetnie matowił moją cerę i pozostawiał ją w takim stanie przez długi czas. Nie mam dużych problemów z błyszczącą się skórą, ale na moje małe wymagania sprawdził się w 100% Nie wiem jak to by było z cerą tłustą. 
Puder lekko koloryzuje, dzięki czemu nasza cera jest jednolita i nie pokazują się żadne przebarwienia. Mamy sporo różnych odcieni, mój jak widzicie to 707 i sprawdził się zarówno podczas zimy jak i przy lecie, tak, więc myślę, że kolorek jest dość uniwersalny  :) 
Puder na samiutkim początku miał naprasowane ornamenty . Ja już o nich kompletnie zapomniałam i dopiero dzisiaj gdy wyszukiwałam go na stronie producenta to sobie o nich przypomniałam ;) 
Myślę, że z jego wydajnością również jest bardzo dobrze. Prawdę mówiąc nie używam go codziennie i był okres czasu, że praktycznie leżał zapomniany, ale jest już ze mną rok :) Myślę, że za miesiąc już kompletnie mi zniknie :(
Do jego aplikacji zawsze używałam tylko tej zamieszczonej gąbeczki i sprawdza się wyśmienicie. Równomiernie aplikuje puder  i nie musimy się martwić, że nie mamy czym go nałożyć na twarz gdy np. jesteśmy na mieście :) 
Co tutaj więcej mówić? 
Ja serdecznie go polecam, jego cena to 16,99 zł i możecie dostać go o TUTAJ . Mój niestety się kończy i jeśli znajdę go gdzieś stacjonarnie to na pewno kupie. Jeśli nie , to wolę poszukać czegoś w drogerii, żeby nie płacić za przesyłkę. 
Macie może jakieś sprawdzone pudry? 


31 komentarzy:

  1. szkoda, że nie podałaś składu. to dla mnie wazne (i mysle ze nie tylko dla mnie), a mam wrazenie ze vipera srednio pod tym kontem wypada. ja polecam puder catrice all matt.. dostepny w naturze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jak napisałam nie posiadam opakowania kartonikowego, a te napisy z etykietki już się starły . Jedyny skład jaki mogę podać to ten znaleziony na stronie wizaz.pl :
      Skład: Talc, Mica, Kaolin, Isopropyl Stearate, Zinc Stearate, Petrolatum Beeswax, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, CI 77491, CI 77492, CI 77499
      Ja niestety, ale kompletnie nie znam się na analizie :(
      Catrice bardzo lubię , nawet kiedyś zastanawiałam się nad pudrem od nich :)

      Usuń
  2. I tak ładnie przetrwał :) Miałam kiedyś ten puder, spisywał się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj kiedyś go namiętnie używałam! :)
    jest świetny!!<3 tylko ja używałam innego koloru:)
    w ogóle to jedna z pierwszych moich recenzji na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to musze do Ciebie zajrzeć i znaleźć ten puder :))

      Usuń
  4. Szkoda, że po czasie napisy i wzór się wytarły ;) Dobrze, że jesteś z niego zadowolona. Ja żadnego pudru nie polecę, bardzo rzadko ich używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też kiedyś rzadziej używałam, teraz nie wyobrażam sobie makijazu bez niego :)

      Usuń
  5. Jej jak podobają mi się zdjęcia w tym wrzosie :P Ja go nie miałam, bo i z dostępnością vipery u mnie marnie, ale jak kiedyś będę go widzieć, to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dziękuje :))
      U mnie też marnie z ich dostępnością :( nie mam pojęcia gdzie mogę znaleźć je stacjonarnie i czy w ogóle mogę :D

      Usuń
  6. Vipera ma super lakiery, pudru nie znam, ale obadam go na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, że się z nim polubiłaś po stanie napisów :D Ja nigdy go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze żadnego pudru z tej firmy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda na fajny, jeśli gdzieś go zobaczę to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od kiedy dostałyśmy na spotkaniu blogerek ten transparentny od Pierre Rene to teraz tylko ten kupuje. Ale ostatnio przekalkulowałam, że trochę mi się to mało opłaca, bo takie prasowane pudry ma się bardzo długo, a ten z PR kończy mi się w jakiś miesiąc może półtora. I tak teraz kminię czy póki nie będę bogata się z nim nie pożegnać haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ile Ty już opakowań zużyłaś tamtego pudru ? :P Mój cały czas stoi w łazience praktycznie nie ruszony, bo nie mam żadnego dobrego pędzla, ale w takim razie muszę się do niego przekonać :)

      Usuń
  11. Przyjemny puder, ja nie przepadam za takimi puszkami. Mojego ulubionego pudru już jednak próżno szukać w drogeriach, nawet w sieci go juz nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Sprawdzony puder to dla mnie Sensique - jest tylko jeden matujący. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I cieszę się, że tyyyle osób się zapisało. :D

      Usuń
  13. Ja zdecydowanie wolę sypkie pudry :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie slyszalam o nim wczesniej, ale po Twojej recenzji chetnie bym wyprobowala. Ciekawi mnie zwlaszcza ten efekt koloryzacji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam teraz puder od catrice - jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupełnie go nie znam, u mnie fajnie sprawdza się Healthy Balance z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja po rożnych przygodach z pustaki chyba zostanę przy swoim faworycie jednak

    OdpowiedzUsuń
  18. Super ! Już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)

    Drugie życie mojego bloga, nowe recenzje oraz wygląd . Zapraszam w wolnej chwili ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. o ciekawy , ja nie miałam okazji uzywac:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie ładne ma opakowanie ;) i jakościowo również kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń