8 sie 2014

Jaki zdzierak sprawdził się u mnie po opalniu?


Dwa  dni temu przybliżyłam Wam troszeczkę relaksujący żel do stóp marki DelaWell, dzisiaj przychodzę do Was z peelingiem, z tej samej, zielonej linii :) Czy wypadł tak samo dobrze, jak ostatni produkt, o tym już za chwilkę :))

Na sam początek krótkie przypomnienie Scrubu z linii czerwonej, który miałam okazję testować podczas zimy.



Tak samo jak poprzednik z linii czerwonej tak i ten peeling zamknięty jest w identycznym plastikowym opakowaniu. Ja "słoiczki" uwielbiam i są one (przynajmniej dla mnie) o wiele wygodniejsze niż tubki. Jedynie problematyczne może być to, że przy kąpieli może nam się nalać trochę wody do kosmetyku, ale ja już po kilku takich wpadkach nauczyłam się uważać :) Przy linii czerwonej na wieczku mieliśmy owoce, tutaj mamy bambusa (dodatkowo, od firmy dostałam 4 podkładki z tym designem :)) 
Kosmetyk zabezpieczony był dodatkowym sreberkiem, więc możemy mieć pewność, że jest szczelnie zamknięty i niepowołane łapki nie maczały w nim swoich paluszków ;)
Nie mam problemu z odkręcaniem, czy zakręcaniem wieka. Duży plus za naklejki, które są zabezpieczone śliską powłoką i nie chłoną niepotrzebnie wody. Nawet przy staniu pod prysznicem nie zmazują się.

W składzie z głównych składników znajdziemy:
Eksfoliator z bambusa
Witamina E (kapsułki)
Liść Oliwki Europejskiej
Glucam
Więcej o nich poczytacie na zdjęciach niżej :))



Od razu po aplikacji bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie jego konsystencja. Jest o wiele gęstszy i bardziej galaretowaty niż peelingi których używałam wcześniej. Nigdzie nam nie spływa i bardzo dobrze "trzyma się" naszej skóry.  Na zdjęciu niżej możecie się przekonać jak bogaty ma skład i ile dobrodziejstw w nim znajdziemy :) Zielone kapsułki to zapewne wspomniana wyżej Witamina E, która ma zapobiec starzeniu się skóry.
Peelingu raczej nie zaliczyłabym do mocnych zdzieraków, co przy lecie i słoncu okazuje się być dla mnie zbawieniem. Podczas zimy wolę te mocniejsze, mocno działające na moją skórę i taki właśnie był peeling z linii czerwonej, ten jest o wiele delikatniejszy od swojego poprzednika. Zapewne duży wpływ na to ma jego galaretowata konsystencja, czerwony ma konsystencje masła. 
Peeling świetnie sobie radzi ze swoim zadaniem, po opalaniu i wysuszeniu gorącym słońcem bardzo mocno schodziła mi skóra (dosłownie z całego ciała!) już po pierwszej aplikacji widziałam znaczącą poprawę. Nie wywołał u mnie żadnych podrażnień, a  to właśnie ich bałam się najbardziej. 
Delikatnie nawilża naszą skórę, zrezygnowałam po nim z nakładania balsamu, zapach jet świeży i rzeźki, ale nie utrzymuje się na naszej skórze zbyt długo (przy peelingu z linii czerwonej zapach trzymał się bardzo długo)

Ode mnie ten kosmetyk dostaje przeogromne TAK !  
Jest idealny podczas lata , delikatnie nawilży naszą skórę po całodniowym słońcu i nie musimy obawiać się przy tym żadnych podrażnień :) Czerwony zostawię sobie na zimę, a temu podam rękę przy opalaniu i lecie :)


Zapraszam Was również do obejrzenia filmu z zabiegu specjalistycznego do którego został on użyty :

Oraz na fanpage firmy DelaWell :))

23 komentarze:

  1. rzeczywiście konsystencja wygląda na fajną :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam produktów tej marki,ale peeling wygląda fantastycznie :) Chętni bym go kupiła :) Dodaję do obserwowanych i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda świetnie, ja też uwielbiam słoiki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie peelingi zwłaszcza,że nie trzeba poźniej balsamować ciała, gdyż jest jakby zaolejowana :) jaka cena tego peelingu? więc przypadł Ci do gustu peeling Dairy fun ten z krówką :) jest super:) dodaje do obserwowanych , bo i tak zagladam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj właśnie to kocham w nich najbardziej :D Za 260 ml zapłacimy 36 zł:)
      Dziękuje ! :))

      Usuń
  5. Miałam z tej firmy peeling solny i byłam z niego bardzo zadowolona, a do tego miał piękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ciekawie wygląda ;) muszę go kiedys wyprobowac :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ale świetnie wygląda, zachęca do zakupu

    OdpowiedzUsuń
  8. Konsystencja, kolor i jego ogólny wygląda niesamowicie zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglada swietnie, ale zapach mnie jakos nie kusi, a dla mnie zapach to kluczowa rzecz przy wyborze scrubu;p

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy raz spotykam się z tą marką ale produkt w opakowaniu wygląda genialnie, a ja uwielbiam tego typu kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wygląda ten peeling i ciekawie działa, nie używałam jeszcze produktów tej firmy, może czas zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. z chęcią bym się na niego skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Będę o nim pamiętać jak zużyję zapasy :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Alez fantastycznie sie prezentuje, do tego kusi mega mocno :)!

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietnie wyglada samo pudelko jak i jego zawartosc!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo :) Całkiem ciekawie wygląda! Nie znałam tej firmy ale chyba po twoich recenzjach poznamy się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ładnie wygląda ^^ lubię takie galaretkowate peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz widzę tę markę, ale chyba muszę im się lepiej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. piękne opakowanie aż chce się go mieć

    OdpowiedzUsuń