18 lip 2014

Dzień 5 - Mój typowy dzień

Noi właśnie ostatniego dnia wyzwania obawiałam się najbardziej, bo jak mam opisać Wam mój typowy dzień jak po prostu takiego nie posiadam ?  Wziąć się za weekend czy jakiś dzień tygodnia (każdy jest inny!), a może po prostu opisać wakacje, gdzie cały czas mam wolne...? No cóż, coś pokombinuje i może mi wyjdzie ...


UCZELNIA ! 
No, więc szybciutko typowy dzień uczelniany.
Nie powiem Wam o której wstaje i o któej kładę się spać, bo na uczelnie jeżdżę 3-4 razy w tygodniu i zawsze są to inne godziny. Czasem zajęcia trwają od 8 do 20, czasami jest to tylko godzinka.  Zawsze jednak musze doliczyć godzinę na dojazd, no, ale cóż, taki jest ból mieszkania w domku pod Warszawą. 
Po uczelni, albo szybciutko do domu, albo lecę na siłownie, fitness, albo do domku, a potem jeszcze na piwko z dziewczynami :))

WEEKEND ! 
Pobudka zawsze dość późno - około 10. Oczywiście pierwsze co robię po przebudzeniu to włączenie komputera i wejście na bloga i fb :))  W dzień trochę się obijam, czasami coś tam posprzątam, poogarniam, koło 16 zawsze lecę pod prysznic i szykuje się do wyjścia :) Wieczór obowiązkowo piwko, albo coś mocniejszego :P Nie wyobrażam sobie weekendu w domu :))

WAKACJE ! 
Pobudka tak jak w weekend koło 10 . Zazwyczaj od razu po przebudzeniu planuje coś z dziewczynami i idziemy coś tam sobie porobić :) Większość czasu spędzam na działce i w basenie ! Oby słońce było wieczne :)) Wieczorem tradycyjnie, albo rolki, albo rower, albo spacerek, albo piwko na mieście :)) 
No oczywiście w grę wchodzą też wyjazdy, ale jest ich zdecydowanie za mało :(( 
Blog? Czas dla niego mam zazwyczaj albo rano ,albo koło 16-17, no chyba, że cały dzień pada deszcz i nie da się wyjść na zewnątrz :(
Nienawidzę marnować czasu i siedzieć bezczynnie w domu. Wracam zazwyczaj koło 12 , oczywiście od razu padam i kładę się do łóżka :)

17 komentarzy:

  1. Ja jak studiowałam to nie wyobrażałam sobie nie tyle weekendu co wieczoru bez wyjścia hihi. Ja musiałam zostać i się uczyć to nie mogłam tego znieść :D Ale ja miałam troszkę łatwiej, bo zazwyczaj mieszkałam bardzo blisko centrum, zresztą Kielce to nie Warszawa, tutaj wszędzie szybko dojedziesz :)
    Podobało mi się to wyzwanie, miło się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj u mnie też tak jest z tymi wieczorami, ale nie będę się do tego tak publicznie przyznawać ^^
      Oj to prawda, ciężko jest z jeżdżeniem wszędzie i zajmuje to całą mase czasu:P Wszędzie jest daleko :(

      Ciesze się, że się podobało :* Tak szybciutko zleciało to 5 dni :))

      Usuń
  2. Bardzo fajna seria, podobała mi się. Dużo tych piwek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa notka :D
    http://crossstitchandbracelets.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się ta seria wpisów. Szkoda, że zauważyłam ją zbyt późno :( U mnie jest bardzo podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też lubię pospać do 10kiedy mam wolne :) niestety moje wakacje już się skończyły bo właśnie skończyłam studia... pora szukać stałej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepiej oczywiście w wakacje;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w weekendy i wakacje potrafię spać do 12 :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak jeszcze studiowałam, moje życie wyglądało zupełnie tak samo :) Teraz to już kwoka ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aktywne zycie Kochana prowadzisz, tak 3maj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie, że weekendy spędzasz ze znajomymi:) Poza domem:)
    Ja niestety znajomych mam dość daleko, dlatego takie wyjścia zdarzają się niestety rzadko:(

    OdpowiedzUsuń
  11. i bardzo dobrze, że aktywnie:) oj ja też sobie lubię pospać do 10:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię spać do późna dlatego najfajniej jak pracuje na popołudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę Ci wakacji, ja wstaję codziennie o 7 do pracy

    OdpowiedzUsuń
  14. To wyzwanie było świetne, przeczytałam wszystkie posty z tej serii i dużo ciekawych rzeczy się o Tobie dowiedziałam - fajnie jest się lepiej poznać, nawet wirtualnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ślicznie :)) Ciesze się, że wyzwanie się podobało i , że do czegoś się przyczyniło :) Ja również dzięki niemu poznałam o wiele lepiej niektóre bloggerki :) Z samych blogów i codziennych, tradycyjnych postów nie dowiemy się aż tyle :))

      Usuń