26 kwi 2014

Moje drugie spojrzenie na maskarę od Astor ! :)

O tej maskarze już Wam kiedyś pisałam, a dokładniej w lipcu ubiegłego roku: ) Wtedy to używałam jej sporadycznie i nie sprawdziła się u mnie w 100% - zresztą moją ówczesną recenzję możecie zobaczyć i TUTAJ. Co przez ten czas się zmieniło i jak teraz na nią patrzę ? :) O tym już za chwilkę ! Dodam tylko, że po prawie roku jest to wciąż ten sam produkt :)


Opakowanie leciutko wysłużone, ale napisy cały czas trzymają się w miarę dobrze. Jak widzicie gdzieniegdzie się pościerały, ale wybaczam im to ! Maskara sporo przeszła i ma już za sobą szmat czasu, więc mają prawo gdzieś tam delikatnie się pościerać, prawda? :) 
Design, tak jak już mówiłam bardzo ładny. Mataliczny lekko błyszczący róż zapewne kobietom bardzo się spodoba :) Dzięki lekko kwadratowej końcówce nie mam problemu z jej odkręcaniem i zakręcaniem.  Maskara ładnie stoi, nie musimy się martwić, że gdzieś tam w łazience nam się sturla czy wywróci :) Końcówkę ze szczoteczką również da się postawić na główce, a za to ogromny plus ! Nienawidzę tuszy, które nie chcą mi stać, tez tak macie, czy tylko ja jestem taka dziwna? :P 


Niżej możecie podziwiać tą super fikuśną szczoteczkę ! Ja ją po prostu uwielbiam i gdy tusz się skończy na pewno ją zostawię :D (mam jakiś fetysz zbierania szczoteczek od tuszy :P )  Dzięki tej "główce" ładnie podkreślimy i podkręcimy nasze rzęsy, szczególnie te bo bokach. Szczoteczka bardzo ładnie i skutecznie wyłapuje wszystkie, nawet te najmniejsze rzęsy i ładnie je podkreśla. na samym początku, gdy jest jej więcej i jest bardziej wilgotna możemy mieć z tym problem! Zawsze na końcu nabierało mi się o wiele za dużo maskary i miałam nie mały problem z ładnym pokryciem rzęs. Zawsze zostawały mi na nich jakieś kleksy i kulki z maskary. Teraz, gdy tusz już przesechł i w sumie już jest przy końcu swojego żywota używa mi się jej bardzo dobrze ! 
Szczoteczka oczywiście jest sylikonowa - ja jestem miłośniczką takich rozwiązań i końcówek z włosia raczej u mnie w kosmetyczce nie znajdziecie :) 


I pora na najważniejsze czyli jej działanie i efekt na naszym oczku ! W lipcu pisałam, że wszystko z nią ok - ładnie i delikatnie podkreśli nasze rzęsy i nic więcej z nimi nie zrobi. Teraz zdanie zmieniam ! Maskara przeleżała swoje i sięgnęłam po nią z powrotem jakiś miesiąc temu i jestem nią zachwycona. Zdecydowanie jest to produkt, który musi swoje odleżeć i trochę podeschnąć. Nawet na poprzednich zdjęciach (w poście z lipca) możecie zauważyć, że moje rzęsy prezentowały się gorzej po jej użyciu niż ma to miejsce teraz. Były o wiele bardziej sklejone co oczywiście było winą nadmiaru produktu na szczoteczce tuszu. Po półrocznym leżakowaniu maskarę mogę tylko i wyłącznie POLECIĆ :) Ja używam jej do codziennego makijażu. Bardzo ładnie podkreśla, wydłuża i podkręca moje rzęsy, dzięki tej okrągłej główce przy szczoteczce. Zazwyczaj nakładam dwie warstwy, ale nawet po jednej efekt jest zauważalny :) 
Co się stało, że do niej wróciłam? Mój ulubiony tusz się skończył, a ja sięgnęłam po jakiś beznadziejny, którego używanie to była katorga- strasznie się obsypywał, a efekt końcowy był słaby. I tak to byłam zmuszona znaleźć w mojej kosmetyczce coś zapomnianego - i jest oto ona :D Od razu przypadła mi do gustu:)
Kolejne plusy za to, że trzyma się cały dzień i mocno utrwala nasze rzęsy. Po niektórych maskarach mam wrażenie, że po całym dniu po prostu jakoś tak dziwnie znikają - tutaj na pewno tego nie mamy ! Nie obsypuje się - nie musimy się martwić, że nasz makijaż dziwnie sfrunie sobie z rzęs. Noi jej zmywanie to bajka ! Ładnie schodzi i bardzo szybko. Nie podrażnia moich oczu co czasami miało miejsce przy innych produktach .
W sumie to nie wiem czy mam co na nią narzekać :D Może tylko na to, że potrzebowała leżakowania, żeby podeschnąć, a teraz już się kończy :( Noi cena- do tych z najniższej półki nie należy wydamy na nią 40 zł - jednak podczas obecnej promocji w Rossmanie  wyjdzie nam ona za 20 zł - tyle na pewno jest warta ! :) 
Mega długi rzęś, prawie, że sztucznych dzięki niej nie uzyskami, ale mi efekt zdecydowanie wystarcza :)


Tutaj macie jej prezentacje na rzęsach:) Powiem szczerze, że nigdy nie umiałam i chyba nigdy się nie nauczę fotografować oczu i kosmetyków na nich :D Musicie mi po prostu to wybaczyć i jakoś przeboleć mój brak umiejętności :D Będę trenować ! 



I tak na sam koniec malutka informacja dla Was :) 
Wiem, że na blogu z mojej prywaty nie ma zbyt wiele i to raczej się nie zmieni, ale chciałabym Was zaprosić na mój instagram :) Mam go od dawna, może nie jestem zbyt aktywna, ale na pewno to właśnie tam poznacie mnie troszeczkę od innej strony niż tylko czysto-blogowej :) Chętne serdecznie zapraszam !
Miło mi będzie jeżeli zostawicie mi linki do siebie

BUZIAKI ! 

22 komentarze:

  1. mam bon 20 zł m.in na nią - tz. mój brat ma ale mi da - tak bardzo lubi swoją siostrę :D I chyba się skuszę na nia - choć z początku nie byłam przekonana do tuszy astor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, żeby i mój takie bony posiadał :D A najlepiej na zakupy w sklepach internetowych :P Ja też z Astor to tak trochę na bakier byłam :)

      Usuń
  2. Efekt jest rzeczywiscie ładny:)) Aż chyba odkopię moje dwa tusze z tej serii- False Lashes i wodooporny Boom Volume Lashes, może po czasie też zdziałają takie cuda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj odkop, odkop, może teraz okażą się spełnieniem Twoich marzeń :D Z serii Boom też chyba coś tam kiedyś miałam :)

      Usuń
  3. też ja mam ... używam sporadycznie i raczej nie jestem zadowolona --> drażni mnie jej końcówka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie końcówka jest własnie idealna :D Chociaż powiem Ci, ze na początku miałam tak samo - za nic nie potrafiłam się nią obsługiwać :)

      Usuń
  4. Dobra i nie droga mascara:
    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam kiedyś fazę na szczoteczki silikonowe, potem mi minęło i wręcz ich nie znosiłam i od niedawna używam i takich i takich :D najlepiej dwa tusze, jeden z tradycyjną a jeden z silikonową :D No i też mam bzika na punkcie zbierania szczoteczek po tuszach hahaha :D nie wiem w sumie po co (czasami zdarzy mi się użyć, ale to jest nieproporcjonalne do ilości tych szczoteczek, a i tak ostatnio połowę wyrzuciłam..:D)
    Tego tuszu nie miałam, ale podobną sytuację zaczynam zauważać z moim tuszem od Rimmela, który na początku był dla mnie porażką i żałowałam, że go kupiłam, a z czasem jak się nieco suszy coraz lepiej mi się go używa, pewnie przy końcu będę zachwycona hahah :D dlatego z recenzją się jeszcze trochę powstrzymam:) bo jakbym zrobiła ją wcześniej to nazwałabym ten tusz bublem..:D
    No i zaobserwowałam na insta:* i nie wiem czemu nie zrobiłam tego wcześniej!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah no to mamy tak samo :D Szczoteczkę od tuszu Telescopic trzymam już chyba ze 3 lata i jest niezawodna do innych tuszy :D Każdy z jej użyciem jest fenomenalny :D
      Z Rimmelem też tak miałam ! Miałam taki czarno pomarańczowy Scandal Eye i na samym początku słabiutko a potem coraz lepiej i lepiej, ale jakoś tak szybko mi wysechł :(

      Aaaa widziałam właśnie :) :* Dziękuje ! Ja już Cię Kochana od dawna obserwuje :* Te pyszne jedzonko i siłownia :D Ach :D

      Usuń
  6. ja nie umiem fotografować oczu i ust. Tobie poszło świetnie, efekt jest dobrze widoczny.
    z tuszami czasami tak jest, że ładnieją z czasem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to ciesze się, że wszystko łądnie widać, bo miałam pewne obawy ! :)
      Oj tak !

      Usuń
  7. Po pierwsze - też zbieram szczoteczki od tuszów. :D
    Jaka historia z odkopywaniem zapomnianego tuszu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff to dobrze, że nie jestem w tym sama :D

      Usuń
  8. Moja koleżanka bardzo go ostatnio mi zachwalała, ale ja chwilowo mam tyle tuszy do rzęs, że podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znalam wczesniej tej maskary ;) Ladny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjemny efekt i całkiem ładne opakowanie ma:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Użyłam tej maskary parę razy i jak dla mnie w ogóle się nie sprawdziła, niestety ;c

    OdpowiedzUsuń