30 kwi 2014

Kolejne centymetry do mojego wyzwania !

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną książką, która aż o 3 centymetry przyczyniła się do zmniejszenia mojego wyzwania :D Dla niewtajemniczonych przypominam :  Wyzwanie polega na tym, żeby w ciągu roku przeczytać tyle książek, że jak byśmy ustawili je jedna na drugiej obok siebie, to wieżyczka z nich miałaby taką samą wysokość jak my :)  Jako, że ja do najniższych nie należę, a 172 centymetry w tym przypadku raczej mi przeszkadza niż ułatwia sprawę, to stwierdziłam, że jakimś cudem - dam radę ! Teraz zapewne już minimum 50 centymetrów powinnam mieć za sobą, a ile przeczytałam ? 13,6 centymetra ! Tak, więc przede mną jeszcze dłuuuuuuuuuuga droga i w sumie końca jej nie widzę, ale co tam :D Nie poddaje się ! A TUTAJ macie wszystko rozpisane dokładnie :) Co przeczytałam, ile miało centymetrów i ile jeszcze zostało mi do końca :) 
A dzisiaj przychodzę do Was z książką Martyny Wojciechowskiej "Kobieta na krańcu świata 3" Warto poświęcić na jej czytanie kilka dni, czy lepiej sobie odpuścić? O tym już za chwilę ! 


Ze względu na swój kierunek studiów staram się czytać bardzo dużo książek podróżniczych. Zarówno tych polskich jak i zagranicznych . Tą książkę najbardziej porównywałam do wydań pani Beaty Pawlikowskiej, w końcu obie są pisane przez kobiety, które zwiedzają świat. Dodatkowo ich okładki, rozmiar i wielkość są praktycznie identyczne, gdyby ktoś zakrył mi oczy i kazał powiedzieć , która to, która to chyba nigdy bym do tego nie doszła :D  I jak książki Pani Beaty w 100% do mnie nie przemówiły- były momenty, że męczyłam się czytając je i wyczekiwałam końca, tak tutaj było wręcz przeciwnie !  Ta książka od razu pochłonęła mnie całkowicie, a ja tylko nieubłaganie patrzyłam jak do końca zostaje coraz to mniej kartek.
Sam model jej budowy bardzo mi się spodobał. Spodziewałam się kolejnej zwykłej książki podróżniczej, która zda nam relacje z jakiegoś obszaru.  Tutaj prezentuje się to trochę inaczej. Przed nami 7 zupełnie innych historii, każda z innego zakątka świata, a wszystkie opowiadają ciekawe losy kobiet, które żyją w zupełnie odrębnych kulturach. I tak w 3 części (tej, którą ja czytałam) spotkamy się z:

Tespal- pochodzi z  Indii, mieszka i  pracuje w świątyni dla szczurów.
Vaitoa- mieszkanka wyspy Samoa i jest Fa`fafine (wiem, że dużo Wam to nie mówi, ale tą historię po prostu trzeba przeczytać ! )
Heather- Australijka po 40, która jest mistrzynią świata w basejumpingu !
Hildą- Rodowitą matadorka !
Amina- mieszkanka Ghany- społeczeństwo wygnało ją, ponieważ została oskarżona o czary.
Shirley- Australijka prowadząca wraz z  mężem park dla dzikich zwierząt. 
Tsepal- pochodzi z Nepalu i obecnie ma 3 mężów.  

Czy, któraż z tych historii wydaje się Wam być mniej ciekawa ? Mnie wciągnęły wszystkie! Te kobiety są po prostu zdumiewające i tak bardzo różne od nas.

W książce mamy 8 rozdziałów, z czego 7 przedstawia nam losy wyżej wymienionych kobiet, a 8 to kulisy nagrywania. Każdy z nich rozpoczyna się przedstawieniem głównej bohaterki i jej zdjęciem (niżej macie przykład:)) Książka oczywiście jest bogata w przepiękne zdjęcia, które jeszcze lepiej pozwalają nam wejść w świat ukazanej postaci. Mnie książka oczarowała ! Dzisiaj lecę do biblioteki po kolejne części i mam nadzieje, że jakieś znajdę ! Będą idealne na nadchodzący weekend majowy.
Książka ponadto, że jest świetnym czasoumilaczem to wiele nas nauczy. Możemy wcielić się w losy bohaterki i wyobrazić sobie, że to własnie my mogłybyśmy tam żyć.  Docenić to, że urodziłyśmy się w wolnym kraju, a nie w Nepalu, gdzie o przetrwanie należy walczyć każdego dnia, czy Ghanie, gdzie za nic rodzina może się nas wyrzec, a miasto wygnać i oskarżyć o czary. W niektóre historie aż ciężko uwierzyć, a te kobiety naprawdę tego doświadczają i to w XXI wieku.

A jak by wyglądałoby nasze życie gdybyśmy urodziły się gdzieś indziej? 
Zapewne tak samo jak naszych bohaterek. 


33 komentarze:

  1. Uwielbiam czytać, ale przyznaję się, że nigdy nie czytałam żadnej książki podróżniczej :). Zaciekawiłaś mnie tą pozycją, muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja aktualnie czytam 2 część Greya :) Tak wiem, że każdy już to pewnie czytał, niestety nie ja hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czytałam ale na drugiej części już tak się znudziłam, że nie dałam rady przeczytać jej do końca :D

      Usuń
  3. A może i ja podejmę wyzwanie? Skoro i tak czytam :) Książka Martyny jakoś mnie nie pociągała, ale jak spotkam w bibliotece to wezmę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj ! :) na pewno warto, a zawsze jest to dodatkowa motywacja :)

      Usuń
  4. och mi się marzy jakas książka, słoneczko i kocyk, tylko ciężko znaleźć mi dobrą książkę, która zaciekawi mnie. A mam gust dziwny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też z tymi ksiazkami jest tak róznie :D Jak skończę jakąś dobrą to mam żałobe i nie mogę się odnaleźć w innej :P

      Usuń
  5. Nie sądziłam że ktoś zaciekawi mnie taką książka :) udało Ci się :)))
    Też mam 172 i zastanawiałam się czy wziąć udział, ale kilka książek nie doczytałam ostatnio i stwierdziłam że to jednak nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że dałam radę ! :)

      Ja mam tak samo z tym czytaniem książek :D Tym bardziej, że czytam sporo poradników czy książek dietetycznych, albo z przepisami więc ciężko mi je zaliczyć do przeczytanych w 100% :D

      Usuń
    2. Hehe :)
      Dokładnie :D chociaż ja ostatnio biorę, czytam i czytam i czekam na rozwój akcji a tu klapa :( :D

      Usuń
  6. paradoksalnie wiosną zaczęłam intensywniej czytać, właśnie skończyłam infero, polubię na książki simona becketa, uwielbiam go. bardzo lubię też książki podróżnicze takie jak ta Martyny wojciechowskiej lub Pawlikowskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Infero mam w swojej skromnej biblioteczce, ale jakoś tak nie po drodze mi do tej książki :) Muszę się w końcu za nią wziąć :) Jak Ci się podobałą ?

      Usuń
  7. Lubię czytać , ale nie zawsze mam na to czas niestety :p . Ciekawe wyzwanie , życzę powodzenia : * .

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja niestety nic nie czytam ....nie ma na to czasu a bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe wyzwanie,trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe fajna jest taka akcja z ilością przeczytanych książek w cm a wzrostem super kreatywnie :) Książki Martyny bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście wolę filmy podróżnicze, ale tą serię strasznie mam ochotę przeczytać, bo jeszcze nie miałam okazji ;)

    A babeczka jest szklana, można do niej nawkładać różnych bibelotów :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tą książką :) Kocham podróże i chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. też biorę udział w tym wyzwaniu.. mogłoby mi iść trochę lepiej, ale nie jest źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale super wyzwanie! Chyba się przyłącze, naprawde super pomysł, a książki uwielbiam :)

    Co do Martyny Wojciechowicz to książki nie czytałam, ale bardzo lubię oglądać jej programy. To niesamowite jak różne potrafi być spojrzenie na świat w zależności od kultury,wychowania i wielu innych czynników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zparaszam ! Zabawa jest na prawdę bardzo fajna ! :)

      ja właśnie za programami jakoś nigdy nie przepadałam, za to ksiązka pochłonęła mnie całkowicie :)

      Usuń
  15. Świetne wyzwanie! Uwielbiam Martynę i jej książki i programy <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa akcja :) Ja miałabym problem nie ze względu na wzrost a to, że wolę czytać na ebooku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powstała nawet specjalna strona, gdzie wpisujesz tytuł i pokazuje Ci ile dana ksiazka ma centymetrów :D

      Usuń
  17. ja ogladalam ten program w tv i kurcze czasem bylam przerazona tym, jak ciezko zyje sie gdzies np w Afryce..
    gratuluje, sporo masz juz w projekcie :) ja wlasnie dopisalam kolejna ksiazke i mam juz 23 cm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem czy sporo :D Ja nawypożyczałam ksiażek i nie mam ich kiedy czytać przez uczelnie i jestem taka zła że lepiej nie mówić :(
      Gratuluje 23 centymetrów :)

      Usuń
  18. chętnie bym przeczytała te książki

    OdpowiedzUsuń
  19. W tym roku kończę studia turystyczne i przyznam się, że z książkami Martyny, Cejrowskiego miałam dużo styczności - oczywiście za sprawą poszerzania własnych pasji.. są świetne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy taki sam kierunek ! :)

      Usuń
  20. Super wyzwanie! :D
    Uwielbiam Martynę, więc przy pierwszej okazji chętnie zapoznam się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goraco polecam :) Jak przeczytasz to daj znać 1:)

      Usuń
  21. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń