4 mar 2014

Mój ostatni ulubieniec :)

Zestaw od marki Soraya dostałam na grudniowym spotkaniu bloggerek :) W moje łapki wpadło kilka kosmetyków - niektóre z nich stały się moimi ulubieńcami! Jestem bardzo, ale to bardzo pozytywnie zaskoczona kolekcją So Pretty! Na pewno jeszcze nie raz skusze się na jakiś kosmetyk z tej linii, a niektóre, wiem już teraz, że zostaną ze mną na długo :) Już teraz możecie być pewne, że ten peeling tylko rozpocznie serię postów z tą marką w roli głównej ! Tak więc, zaczynajmy ! 


Spójrzcie tylko na sam design opakowania! Jest słodki, pudrowy i dziewczęcy. Ja od pierwszego spojrzenia po prostu się w nim zakochałam ! Cała seria przykuwa naszą uwagę i na pewno nie przejdziemy obok niej obojętnie. Przyznam się szczerze, że wcześniej markę kojarzyłam raczej ze zwykłych, prostych  opakowań, a tutaj takie pozytywne zaskoczenie ! Śliczne, fikuśne literki, latające serduszka w tle i jasno różowy kolor- czego chcieć więcej ? Dodatkowo, co bardzo lubię, buteleczka jest matowa, a nie błyszczącą, tak jak większość kosmetyków tego typu. Dzięki temu nie wyślizguje się z ręki i gdy ją łapie mam wrażenie, że jest po prostu taka milutka, wiecie o co chodzi, prawda ? :)  
Plastik jest elastyczna, nie sprawia mi żadnych problemów z wydobyciem odpowiedniej ilości kosmetyku. Otwór odpowiedni- na pewno nie wyleci nam za duża kosmetyku, ani nie musimy się siłować z jego wyciśnięciem, przez dziurkę od szpilki, którą potrafią mieć niektóre produkty ;) Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to dość słaba klapka. Zawsze mam problem z jej zamknięciem, ponieważ troszeczkę lata na boki. Nieco irytujące pod prysznicem, no ale cóż.

Od razu przy użyciu kosmetyku zachwyciła mnie jego konsystencja. Jest gęsty i treściwy, lekko oleisty, przez co ładnie nawilży naszą cerę. Orzechowe łupinki, które mamy w składzie są mocno wyczuwalne, przez co raczej kwalifikuję go do mocniejszych zdzieraków. Ja takie lubię, więc mi w niczym nie przeszkadza. Jeśli jednak macie delikatną cerę, to może być dla Was nieodpowiedni. Ja już boje się, jak będzie z jego używaniem, gdy spiecze mnie pierwsze słoneczko. Zapewne będę zmuszona go wtedy na jakiś czas odstawić na bok :( 
 Kolor pomarańczowo-miodowy :) Nigdzie nie cieknie, nie spada tam gdzie nie powinien - CUDO. 
Zapach jest przeuroczy i słodki. Od dawna jestem fanką kosmetyków, gdzie znajdę nutę brzoskwini bądź moreli. Tutaj jest ona bardzo mocno wyczuwalna, co jest dla mnie przeogromnym plusem. Słodki, bez chemii, nie drażni. Ja mogłabym go wąchać, i wąchać, i wąchać ! A te z Was, które go mają zapewne podzielą moje zdanie :)  Na buzi jednak nie utrzymuje się długo, od razu po aplikacji jest niewyczuwalny. No przynajmniej dla mnie :) 


Używam go tak jak producent nakazał, 2-3 razy w tygodniu i zdecydowanie mi pomaga. Moja skóra jest po nim promienista i oczyszczona. Zaskórniki mocno się zmniejszyły, a większe niedoskonałości pojawiają się rzadziej. Gdy podczas zimowego wyjazdu przez półtora tygodnia, przez swoją nieuwagę nie miałam go przy sobie to zauważyłam zwiększenie się zaskórników, i niedoskonałości, którymi już długo nie musiałam się martwić  :( Na szczęście już wszystko wróciło do normy ! :) 
Ładnie matowi cerę, przestałam się martwić porannym, lekkim świeceniem strefy T :) Skóra po jego aplikacji jest milsza w dotyku, delikatna i lepiej nawilżona! Często gdy używam go przed wyjściem podczas prysznica, to nie muszę się później martwić dodatkowym nawilżeniem cery. Kilka przesuszonych miejsc na twarzy, które pojawiły się przez zmienną pogodę, po jego użyciu, po prostu zniknęły ! Serio !  I nie znalazłam w nim nic, ale to nic co mogło by wpłynąć na jego negatywną opinię :) 
Jest bardzo wydajny, używam go z przerwami przez 2 miesiące i wiem, że starczy mi jeszcze na długo. Nie zużyłam jeszcze nawet połowy opakowania :) Tak, więc na razie nie muszę się martwić o to, że niebawem trzeba będzie poszukać kolejnego opakowania :) 


O tym peelingu czytałam już na wielu Waszych blogach i nie znalazłam jeszcze negatywnej opinii, co oczywiście wcale mnie nie dziwi :) Żadna z Was na niego nie narzekała, ja również tego nie zrobię. 
Tak jak już wspomniałam jedyne co mogłabym zmienić to troszeczkę utwardzić zawleczkę - tak, żeby przy próbie zamknięcia peelingu nie latała nam na boki.  Jednak przy takim działaniu i takiej cenie (jego koszt to koło 12 zł) nie będę mu za to ujmować :) Sprawdza się w 100% :) Nawilża, oczyszcza i ładnie rozświetla cerę - nic więcej nie potrzebuje :) 


33 komentarze:

  1. Będę musiała koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. już długo przymierzam się do kupna go i nigdy nie pamiętam o tym;)
    pozdrawiam woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie znam :( Moim ulubionym zdzierakiem jest Loreal rozświetlający. Jedyne 14 zł, a efekty cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie znam Loreala :) Ale jak się sprawdza to najważniejsze :)

      Usuń
  4. Zestaw morela + orzech jest niestety dużo za mocny dla mojej cery. Moje naczynka na samą myśl się rumienią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak , to dość mocny zdzierak i przy naczynkowej cerze niestety, ale się nie nada :(

      Usuń
  5. bardzo fajny jest ja również mam tą serie tylko ,że kupowałam ją .
    Mają świetne ,kolorowe opakowania takie trochę jak dla dziewczynek ,ale bardzo lubię balsam z tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są śliczne :) Balsamu nie mam , ale wiem ,że przepięknie pachną, bo miałam okazje go wąchać na spotkaniu bloggerek :0 Mam za to żel który już czeka na swoją kolej :)

      Usuń
  6. ja niestety mam trudności z dorwaniem go :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja już zacznę się rozglądać za nim jakbym też miała problemy ze znalezieniem :(

      Usuń
  7. Zapowiada się bardzo ciekawie, z pewnością sprawdzę jego działania gdy braknie mi zdzieraczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam, ale lubię soraya :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także lubię takie konkretniejsze zdzieraki, więc chętnie się z nim zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo poważnie myślę o jego zakupie, aczkolwiek jakoś ostatnio nigdzie nie widziałam..:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie dziewczyny wyżej też pisały, że trudno go złapac :( No to chyba już muszę się za nim rozglądać jak ten się skończy, mam nadzieję, że znajdę.

      Usuń
  11. Nie ukrywam, że przymierzam się do jego zakupu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę go w końcu wygrzebać z szafki, ale na razie Palmer's spisuje się u mnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja go mam, ale jakoś nie umiem się przekonać, bo dla mnie nie zrobił nic.. ale może dam mu porządną szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj daj mu szanse :) Mnie nie zawiódł jeszcze i mam nadzieję, ze tego nie zrobi :)

      Usuń
  14. Widuję go czasem na półeczkach, ale nie skusiłam się jak dotąd, muszę zatem nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nadrób :) na pewno będą to dobrze wydane pieniądze :)

      Usuń
  15. Czyli obydwie się zakochałyśmy w tym peelingu, no ja go uwielbiam tak samo jak Ty.
    Cały zabieg peelingowania z nim to dla mnie czysta przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie się nim zdzierałam :-) To również mój ulubieniec :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią bym wypróbowała z racji tego nawilżania i zmniejszania zaskórników, ale ta moreela mnie zniechęca, ja nie przepadam :P Ciekawe czy są inne zapachy, a jak nie ma to wypróbuje ten może mi się coś odmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jakoś mnie nie kuszą produkty z tej serii, chociaż peeling wygląda całkiem ciekawie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam nadzieje, ze kiedys wpadnie mi w lapki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawi mnie ten peeling, z chęcią się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie również kusi, ale na razie mam morelowy Soraya i chyba nigdy się nie skończy ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mnie zaciekawił ten peeling. To kiepsko, bo mam tyle peelingów do wypróbowania, że nic innego nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tym peelingiem jestem zachwycona ! używam go od kilku tygodniu i sprawuje se naparawde dobrze. peeling ma ładny zapach, jest gesty i ma w sobie naparawde dużo drobinek, ktore skutecznie osuwają martwy naskórek. Po użyciu peelingu buzia jest gładka, oczyszczona wygląda idealnie! Moim zdaniem super produkt wart polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak mam takie samo zdanie ! jeszcze w niczym mnie on nie zawiódł :)

      Usuń