29 mar 2014

Idealny jedwab... bez jedwabiu ! :)

O tym jedwabiu od jakiegoś czasu jest "głośno" w blogosferze :) Czytałam o nim multum opinii, większość z nich oczywiście była pozytywna :) I ja po tak długim czasie używania go wyrobiłam sobie o nim opinię - czy u mnie sprawdził się tak samo jak u większości bloggerek? O tym już za chwileczkę :)

Jak się prezentuje wszystkie widzicie :) Malutka przezroczysta buteleczka z pompką. Dokładnie widzimy ile kosmetyku nam zostało do końca. Etykietka skromna - mamy na niej tylko listki aloesu, które znajdziemy w jego składzie. Jedwab kupimy w kartonikowym pudełeczku i to własnie tam mamy wszystko ładnie opisane- znajdziemy również jego skład. Ja kartoniku już nie posiadam. Ciągle je trzymam i zawalają mi szafkę, ale ze względu na wiosnę i porządki wreszcie się ich pozbyłam :D 
Buteleczka miała jeszcze dodatkowo przezroczystą skuwkę, która ja (już tradycyjny) oczywiście, że zgubiłam :) Mimo tego, że jej nie ma, nie mam obaw, że jedwab wyleje się w kosmetyczce- jeszcze nigdy mi tego nie zrobił !  Czasami pompka sprawia mi trudności, ale za pewne jest to winą tego, że olejek jest gęsty i trzeba "nacisnąć" kilka razy - napompować i dopiero wtedy coś tam nam wyleci :) Ciesze się, że producent ubezpieczył go własnie w pompkę, ponieważ mam pewność, że nie wyleje mi się za dużo produktu - zawsze wylatuje idealna ilość i dzięki temu produkt się nie marnuje  :)
Pachnie bardzo delikatnie i kwiatowo - zapach utrzymuje się na naszych włosach i ja go po prostu uwielbiam ! Jest o wiele lepszy niż te wszystkie szampony czy odzywki :) Dzięki analizie składu wiem , że znajdziemy w nim nuty zapachowe: pelargonii, konwalii, jaśminu, róży i geranium - czyli moje ulubione kwiatki ! :)


Tak jak już wspomniałam jest to jedwab do włosów bez jedwabiu ;) W składzie nie znajdziemy go ani grama, ze składników odżywczych mamy za to: aloes, oliwę z oliwek, olej z nasion kamelii i olej cedrowy syberyjski. Na moje włosy połączenie tych składników działa po prostu REWELACYJNIE ! Używam go zawsze gdy układam włosy przed wyjściem z domu :) Rozprowadzam dłońmi, kilka kropli na samiutkie końcówki- czasami, gdy włosy mi się puszą delikatnie przelecę po całej długości. Dzięki niemu moje włosy pięknie się błyszczą, a końcówki są jednolite, ładnie się układają i wyglądają na zdrowe :) Jedwab świetnie sobie radzi ! Nie musimy się obawiać, że nasze włosy będą obciążone. Przynajmniej na moje tak nie wpływa. Obecnie nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez użycia jego- SERIO ! Przed nim stosowałam "jedwab" Biosilk i różnica między tymi dwoma produktami jest kolosalna! Tamten nie dość, że w składzie miał alkohol, to "zdrowe" końcówki uzyskiwałam na jakieś 10 minut. Przy tym produkcie efekt "nie znika" tylko długotrwale się utrzymuje i nawilża, bardzo skutecznie nasze włosy :) Wklejam Wam dwie fotki, ale niestety słabiutko widać na nich jego efekt - nie mniej jednak musicie mi uwierzyć na słowo i same udać się do klepu po to cudo ;) I co z tego, że nie znajdziemy tam jedwabiu? Przecież jest rewelacyjny ! 
Jest również bardzo wydajny, tak jak to wszystkie oleje chyba mają ;) Mój już się kończy od... miesiąca, a dna ciągle nie widać :D Niebawem muszę wybrać się do sklepu po nową sztukę :) A znajdziemy je na pewno w Rossmannie ( nie wiem jak w innych drogeriach) jego cena to 8-9 zł :)


23 komentarze:

  1. Kurcze, gdyby nie to że mam 4 kosmetyki do końcówek to na pewno bym go kupiła :)
    Tak czy siak będę miała go na uwadze :)) też sporo o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o ciekawy,nie widziałam go nigdy wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooo powiem Ci, że chyba po Twojej recenzji kupię ten produkt :D mimo, że mam parę olejków na końcówki :D tak Twój wpis zadziałał dość mocno na mnie :D hehehe

    OdpowiedzUsuń
  4. ja skuwkę połamałam zaraz w pierszym tygodniu u użytkowania :D pompkę dałabym do wymiany bo pluje jak chcę :D
    ale reszte jest idealna :D brak jedwabiu w jedwabiu mi nie przeszkadza :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie jest chyba najlepszym jedwabiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam go. :) Chyba nic więcej nie muszę dodawać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. w takim razie maszeruję do Rosmanna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też go niedawno kupiłam i jestem zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Skutecznie mnie skusiłaś na jego zakup!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam natchnienie do ponownego zakupu - kiedyś dorwałam taki w rossmannie i byłam zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam go. I gdy tylko mi się skończy kupię kolejną buteleczkę. Jestem zachwycona nim! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tego akurat nie miałam, ale zgadzam się co do Biosilk daje tylko chwilowy efekt

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już miałam parę tych jedwabi i często do nich wracam, bo naprawdę się z nimi polubiłam. I też uwielbiam ten zapach, :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam, ale nie wyrobiłam sobie jeszcze o nim zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam jeszcze kilka do wykorzystania..

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam inny produkt na kocówki ale muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo o nim dobrego czytałam już, na pewno się w końcu skuszę, ale najpierw muszę wykończyć chociaż część moich zapasów:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo go lubię :)
    http://recenzjatorka.blogspot.com/2014/03/paznokcie-malowane-somka-straw-nails.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam z nim styczności. Teraz używam olejek z Syossa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawa propozycja :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami i mam ogromną ochotę go wypróbować. Wcześniej jednak muszę opróżnić dwie zalegające buteleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam wiele dobrego o nim, sama używam na razie Biovaxu, ale muszę koniecznie przetestować i ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo go lubię. Za taką cenę jest fajnym produktem. Właśnie dobiłam jego dna ;(

    OdpowiedzUsuń