30 lis 2013

Brąz na pazurkach :)

No to na sam początek z moich Rossmanowskich zakupów na pazurki poleciał brąz z wiśnia. Aczkolwiek dziś skupmy się tylko na brązie, dobrze ?  Wiśnia ma przepiękny kolor i już nie mogę się doczekać aż rzucę ją na pazurki i pokażę Wam w pełnej okazałości - dziś , nie istnieje :D 
Serię od Rimmel Salon Pro po prostu UBÓSTWIAM ! Dwa poprzednie kolorki, które lezą u mnie w lakierkowej szkatułce są bardzo często używane. Brzoskwinka była moim ulubieńcem lata :) Wiedziałam ,że i teraz muszę się na coś skusić. Cała seria ma cudowne kolorki. Tym razem postawiłam na coś bardziej stonowanego, odpowiedniego do obecnej, niestety dość smutnej i ponurej pory roku. Jasny czekoladowy brąz. Jak Wam się podoba? Zdjęcia niestety nie oddają w pełni tego koloru. Wyszły na nich jakieś prześwity, których tak na prawdę na pazurkach nie ma :( Skąd się tu wzięły? Nie mam pojęcia...
Za co kocham serię ?  Najbardziej chyba urzeka mnie ich pędzelek. Jest spory i płaski, świetnie i szybko się nim maluje. Jego zaokrąglona końcówka mocno ułatwi nam malowanie przy skórkach. Lakiery świetnie kryją, szybko wysychają, mają przepiękne kolory i długo się trzymają. Czego chcieć więcej ? :) 
Tutaj rozpisywać się nie będę , odeślę Was za to do :
Jeśli jeszcze nie macie tej serii w swoich lakierowych zbiorach to myślę, że warto kupić i samemu się o niej przekonać :) Ja z całego serca ją POLECAM :) 


Do 6 grudnia czekam na pomysły Bannerku do Paznokciowego Klubu ! :) Jak na razie mam kilka prac, mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i coś jeszcze uda Wam się wymyślić !  Za tydzień w weekend zrobimy głosowanie i wybierzemy ten , który według nas jest najlepszy :) 

29 lis 2013

Monotematycznie, a co ! :D

Postu miało nie być, ale stwierdziłam, a co tam ! Mimo, że prawie na każdym blog już się pojawił i obejrzałam ich dziesiątki to uwielbiam patrzeć co tam nowego zawitało w Waszych kosmetyczkach:P Jako, że ja lubię to stwierdziłam, że może i Wam się spodoba i również pochwalę się moimi skromniutkimi zakupami :) 
Oczywiście postawiłam na lakiery. Niczego innego jak na razie mi nie brakuje, a nawet mam w nadmiarze. 
Jedyne nad czym strasznie ubolewam to to, że w moim Ross nie ma ani 
Bourjois - marzy mi się ich róż do policzków, ani Lovely - od dawna nad tym ubolewam :( Marzy mi się ich matt, a w moim sklepie ani widu, ani słychu tej marki :( Ciekawe czemu... 

Do mojego koszyczka wpadły oto te maleństwa: 

  1. Maybelline- Color tatoo - cień do oczu w żelu. Przyznam się szczerze, że wpadł przez pomyłkę. Jak wiecie od dawna poluję na jakiś eyeliner w żelu. Nie czytając wrzuciłam go do koszyczka i dopiero w domu dopatrzyłam się, że niestety eyelinerem to on nie jest :( Mam nadzieję, że jednak sprawdzi się w tej roli. Jak myślicie?  Może któraś z Was go posiada i jest w stanie mi pomóc? Nie mam nawet pędzelka do kresek, więc na razie nie mogę go wypróbować. Po przecenie zapłaciłam za niego tylko 14 zł :) 
  2. Astor - wiśnia -Akurat na kończącą się jesień :) 
  3. Wibo - efekt piasku kolor czerwony
  4. Wibo - opalizujący złoty - na zdjęciu bardziej wpada w pomarańcz .
  5. Rimmel - Beige babe :) jaśniutki, czekoladowy brąz :) 
Jak widzicie NIE zaszalałam i mój portfel skacze z tego powodu z radości ! 

27 lis 2013

Maska do twarzy z olejem winogronowym- BingoSpa !

Dziś przychodzę do Was z recenzją maski do twarzy od BingoSpa . Wiele z Was pisało, że już nie może się doczekać jej recenzji i, że jesteście strasznie ciekawe jak sprawdziła się u mnie . Tak więc, aby nie przedłużać i nie trzymać Was dalej w niepewności , czy jej zakup to będzie dobry pomysł - jest i ona :D Powiem Wam, że wcale nie dziwię się Waszemu zainteresowaniu tą maseczką. Mi również od razu wpadła w oko i była pierwszym kosmetykiem, który wybrałam sobie do testów. Tylko ją zobaczyłam i wiedziałam, że MUSI być moja :D 
Opakowanie typowe dla "zakręcanych" kosmetyków BingoSpa. Odkręcany, całkiem przyzwoity słoiczek. Kolorki również tradycyjne i proste - czerń połączona z bielą. Przy maseczce papierowa etykietka nie sprawia mi żadnego problemu i nie zmazuje się. Aczkolwiek przy peelingu, któremu zdarza się stać pod prysznicem, albo który czasami jest otwierany mokrymi łapkami, niestety etykietka lekko schodzi :( 
Nie mam żadnych problemów z odkręcaniem, czy zakręcaniem pojemniczka. Nic się nie zacina, wszystko działa jak należy :) 
Na etykiecie ładnie mamy napisany skład, oraz sposób użycia kosmetyku i krótką notkę o nim. Data ważności : ładna i czytelna ! 
Pierwsze na co zwróciłam uwagę po odkręceniu słoiczka to brak jakiegokolwiek zabezpieczenia. Nie znajdziemy ani folijki, ani plastiku, ani nawet żadnego sreberka :(  Tak jak przy wysyłce od firmy, raczej niczego się nie obawiam to już przy zakupie w sklepie mogłabym się lekko zastanowić. Nawet nie chodzi o maczanie i wciskanie paluchów przez niektórych "cudownych" kupujących, ale o bezpieczeństwo. Czasami coś się, źle domknie, gdzieś będzie jakaś szczelina i możemy nawet nie dotransportować jej do domu :( 
Jak widzicie u mnie na całe szczęście nie miało to miejsca i maseczka w stanie nie wypłynięcia dotarła do mojej skrzynki ;) Wieczko niestety jest całe umazane - a tego po prostu nienawidzę :( 
Przy odkręceniu od razu poczujemy ten cudowny słodziutki zapach ! Ja jestem nim po prostu oczarowana. Jest delikatny i subtelny. I tak jak osobiście za winogronami nie przepadam to te są po prostu urocze i aż chce się je zjeść ;) Mogłabym siedzieć i wąchać ją, i wąchać, i wąchać.... 
Ma bardzo ciekawą i wygodną konsystencje, jest taka przezroczysto-żelowata. Po nałożeniu na twarz maseczka jest praktycznie niezauważalna, dlatego też stwierdziłam, że nie ma sensu wstawiać zdjęć z nią na twarzy :) Nie mam żadnych problemów z jej aplikacją. Ładnie trzyma się buźki, nigdzie, ale to nigdzie nie zdarzyło się jej nigdy spłynąć czy ściec. Nakładamy jej niewielką ilość na twarz ( w opakowaniu mamy aż 120 ml. ) Wystarczy mi na baaardzo, ale to bardzo długo ! :) I odczekujemy około 20 minut. Maseczka nie zasycha , no może tylko delikatnie :) 
Kosmetyk jest bardzo delikatny. Bardzo dużym plusem jest to, że nie podrażnia naszych oczu. Czasami mam z tym problem przy kosmetykach tego typu i bardzo się ucieszyłam, że nie dotyczy to tego produktu :) Zapach cały czas, podczas aplikacji jest delikatnie wyczuwalny !Ach jakie szczęście ! :) 
Maseczka po nałożeniu czasami leciutko szczypie - ale nie widzę w tym nic niepokojącego :) 
Noi coś co chyba jest tutaj najważniejsze czyli jej DZIAŁANIE! Jak już wspomniałam cieniutka warstwa, 20 minut i spłukujemy !  Dodam jeszcze tylko szybcikiem, że ze spłukiwaniem również nie będziemy mieć problemów :) Sama woda, kilka pociągnięć i maseczki nie ma :) W sumie to uwielbiam ją spłukiwać, bo jest  taka delikatna i żelowa :D Nie maże się nam po twarzy, nie jest twarda jak kamień i po prostu nie mamy z nią ani jednego problemu ;) 
Twarz jest po niej niesamowicie delikatna i nawilżona :) Uwielbiam ją po prostu aplikować, a potem się zachwycać miękkością :P Zapach  niestety, ale się ulatnia, aczkolwiek nie dziwi mnie to i nic jej za to nie ujmę :P 
Moim malutkim skromnym zdaniem maseczka jest po prostu ŚWIETNA ! Jeszcze żaden z produktów do twarzy od BingoSpa mnie nie zawiódł i mam nadzieję, że tak pozostanie :) 
Szczególnie mogę ją polecić dla osób wrażliwych. Na pewno nie podrażni Waszych oczu ani skóry twarzy. Mocno chłodzi dlatego musi być świetna przy aplikacji podczas lata, gdy nasza twarz delikatnie spiecze się na słoneczku :) 

Dzięki jednej stronce postarałam się o malutką analizę składu. Może nie jest idealna, ale to zawsze coś ;) 

Koszta maseczki to tylko 12 zł :) Według mnie to malutko, tym bardziej, że mamy aż 120 ml produktu, który starczy mi na baaaaardzo długo :) 
Znajdziecie ją o TUTAJ ! 



26 lis 2013

Paznokciowy Klub tydzień 4 - GALAXY !

Jestem mega, ale to mega zła na zdjęcia i aparat :(Ostatnio w domu wyszły tak ładnie, a teraz ? Na aparacie prezentowały się o wiele lepiej. Teraz je zgrałam i co? TRAGEDIA ! Są za ciemne i odbijają światło. Wiem, jednak, że nie będę miała kiedy zrobić nowych, tak więc jestem zmuszona Wam je pokazać. Mam nadzieję, że jednak co nieco na nich widać. Pogoda za oknem mówi nam stanowczo" NIE WYCHODŹ NA DWÓR!"  na moim termometrze właśnie widzę -4,8... 
A u Was jak ? Spadł już pierwszy śnieg ? Ja już się boje, że wyjrzę przez okno i zobaczę biały puch :( Chce słońce i + 30 !! 
Jak wiecie wzorkiem na ten tydzień zostało GALAXY. Wybrane w drodze losowania, przez wszystkie czytelniczki :) Werdykt bardzo mnie ucieszył. Jestem strasznie, ale to strasznie ciekawa Waszych prac, a już pierwsze zaczęły się pojawiać :) 
Moja wyszła no cóż.... dość mrocznie, a przynajmniej zdjęcia tak ją przedstawiają. Na żywo jest minimalnie jaśniej - musicie mi uwierzyć na słowo ! 
Efekt końcowy nie zachwyca, ale mimo wszystko- podoba mi się :) 
Mam nadzieję, że coś na tych zdjęciach widać....
Do wykonania użyłam ciemnego podkładu od Safari, gąbeczki z czerwienią, niebieskim i miętowym. Całość pokryłam brokatowym Coatem :) 



Dziś urządziłam małe głosowanie i wybrałam osóbkę, która wybierze dla Nas wzorek na kolejny - już 5 tydzień. Szczęśliwa ( bądź nieszczęśliwa?!) laureatką została....

A pod numerkiem 24 u mnie na liście kryje się ?! 

Kochana, czekam na wiadomość od Ciebie z wzorkiem na 5 tydzień Naszej pazurkowej zabawy :)


Dostałam również kilka banerków. Cały czas czekam na więcej i urządzimy małe głosowanie na najlepszy :) 

25 lis 2013

BingoSpa - żel pod prysznic migdały i glinka :)

Cała blogosfera aż huczy od Rossmanowskiej promocji (i ja się skusiłam, a co :D ) i od kolejnej edycji Testów Bloggerskich BINGOSPA :) Ja również się zgłosiłam i udało mi się zakwalifikować. Już jakiś czas tremu pokazywałam Wam jakie kosmetyki sobie wybrałam :)  Na pierwszy ogień poleci kosmetyk, którego używam najczęściej - Żel pod prysznic, słodkie migdały i biała glinka. 
Czytałam już o nim sporo recenzji na Waszych blogach i chyba niestety z większością będę musiała się zgodzić . No ale zacznijmy od początku :) 

Do wyboru tego kosmetyku zachęciła mnie spora pojemność- w buteleczce mamy aż 300ml żelu oraz jego zapach :)  Słodkie migdały i biała glinka brzmi zachęcająco, prawda ? Czego się spodziewałam po otworzeniu wieczka ? SŁODYCZY w zapachu, uwielbiam takie kosmetyki :) 
Jest to moja pierwsza współpraca z marką BingoSpa. Przeczytałam wiele opinii na temat tego żelu, a w szczególności o opakowaniach jakie stosuje marka. Wiele z Was zachwalało to, że producent postanowił posłuchać blogosfery i zmienić kapsel :) Wcześniej, aby dostać się do kosmetyku musiałybyśmy go odkręcić i czekać aż wypłynie. Teraz mamy wstawiony uniwersalny "klik" - niby to tak mało, a jak wiele zmienia, prawda ? :) Miło jest wiedzieć, że producent chce się dostosować do swoich konsumentów i słucha ich reakcji i opinii :) Ja kosmetyków pod prysznic odkręcanych nie znoszę ;) Zanim dotrę do wnętrza już zdążę się zdenerwować, że zajmuje mi to aż tyle czasu, a nie daj co jeszcze spadnie mi końcówka i muszę się schylać!  :P 

Plastik w którym znajduje się żel jest bardzo giiętki :) Nie sprawia nam żadnej trudności przy wylewaniu kosmetyku na gąbkę :) Ostatnio szczególnie zaczęłam na to zwracać uwagę -przy moim ostatnim żelu opakowanie było tak twarde, że musiałam się nieźle nagimnastykować, aby choć trochę wyleciało mi na myjkę :( Aż dziwne. Tutaj jest  ok i nie musimy się o to martwić i denerwować ! 
A co z tym zapachem, który miał być słodyczą ? Po otwarciu wieczka od razu go czuć ! Jest mocny i słodki - jak dla mnie po prostu ideał. Uwielbiam słodziutkie kosmetyki :) Wylałam go na gąbkę, i co ? Zapach zniknął  :( I nie ma mojej przecudownej słodyczy ... ogromne rozczarowanie i zawód, no ale cóż...nie można mieć wszystkiego.
Żel bardzo dobrze myje i mocno się pieni. Jest bardzo wydajny i starczy mi na pewno na długi okres - Super :) Jego cena jest niska , pojemność spora, więc myślę, że warto się na niego skusić. Według mnie jest bardzo fajną opcją na prezent dla kogoś :) Firma nie jest znana z sieciówek drogeryjnych, a zapach jest niespotykany :) 
Nie wysuszył mi skóry, ani nie wpłynął na nią źle. Czasami mam problem z podrażnieniami, tutaj nic takiego nie miało miejsca :) Jest bardzo delikatny i myślę, że osoby z delikatną skórą, nie powinny się bać :) 
Jedynym rozczarowaniem jest zapach, który niestety nie utrzymuje się na naszej skórze i najmocniej jest wyczuwalny w samej butelce :(  Mocno na niego liczyłam, a tutaj zonk. Nie mamy się go co spodziewać podczas kąpieli :( 
Dla zainteresowanych wrzucam jeszcze skład. Moja ukochana stronka z czytaniem ich niestety, ale chyba padła :( 
Niebawem spodziewajcie się mocnego peelingu oraz maseczki z winogron :) Te kosmetyki jak na razie łapią u mnie samiutkie plusy ! 

Zapraszam Was na stronę producenta ! 
Cena ze żel to : 6,90 ! ---> TUTAJ


24 lis 2013

Podsumowanie tygodnia 3 + wzór na nowy tydzień !

Tak więc - niedziela wieczór, czyli ? Czas na podsumowanie tygodnia 3 ! Tak, to już 3 tygodnie za nami ! Szybko zleciało, prawda ? W tym tygodniu dostałam od Was 25 prac - w klubie jest nas 36. Mi na szczęście w tym tygodniu udało się stworzyć kropkowy wzorek - musiałam się przez niego zaopatrzyć w specjalną sondę :D Inaczej nie było by szans żeby powstał ! 
Jak zwykle - masa kreatywności i inspiracji - każda miała swój własny pomysł na użycie kropeczek. Za każdym razem jestem tak samo w szoku, że potrafimy stworzyć tyle cudowności. Żadna z pracy jeszcze nigdy się nie powtórzyła ! :) 
Zapraszam do oglądania naszych wypocin :P 
































Wszystkie śliczne i niepowtarzalne, prawda ? :) 

A w tym tygodniu co malujemy ? Domyślacie się już ? ;) 
W Naszym małym głosowaniu pierwsze miejsce z ilością głosów 23 zajęły dwie propozycje kropeczki i .....
GALAXY !! 
Tak więc w tym tygodniu będzie kosmicznie :D 

Wiele z Was było przerażonych i pisało, że galaxy jest strasznie trudne . Nic bardziej mylnego ! Sama już raz je tworzyłam i jest naprawdę bardzo, ale to bardzo proste ! Wystarczy ciemny podkład , gąbeczka, jakieś kolorki i brokat :) 
Zresztą same zobaczcie na ten tutorial :) 


A jeśli chcecie to TUTAJ jest post z moim galaxy :) 

Na e-maila dostałam już pierwsze propozycje banerków- czekam na więcej i zrobimy małe głosowanie :) 
Co będzie wzorem na następny tydzień ? Zrobię małe losowanie i zobaczymy do kogo uśmiechnie się szczęście ;)