29 lip 2013

Zdrowa opalenizna z .... beta-SOLAR !

Jak zapewne większość z Was wie za suplementami nie przepadam ,a wynika to chyba z tego ,że nigdy nie zdarzyło mi się ich używać ,a jak już nawet miałam taki zamiar to po tygodniu zapominałam ich brać :) A ,że branie ich w kratkę żadnych rezultatów nie daje ,stwierdziłam ,że po prostu nie ma to sensu :P
Aż otwieram pocztę ,patrzę ,a tam propozycja współpracy ze sklepem 
Mogłam wybrać dowolny produkt do wyznaczonej kwoty :) Pomyślałam ,czemu nie ,a że na lato jakoś trzeba się przygotować sięgnęłam po ...

BETA-SOLAR 
Dla pięknej opalenizny.


Beta-SOLAR jest kompozycją najwyższej jakości, skoncentrowanych składników, które wspomagają proces opalania.

 SKŁAD:

Opalanie (Pro Tan Blend)     

  • Beta-karoten     15 mg
  • Astaksantyna     2 mg
  • Likopen     1 mg
  • Luteina     2 mg
  • L-tyrozyna     100 mg


Ochrona (Antiox-protect skin Blend)     

  • Ekstrakt zielonej herbaty (98% polifenoli, 80% katechin, 55% EGCG)     50 mg
  • Opatentowany kompleks witaminy C i bioflawonoidów cytrusowych PureWay-C®     66,7 mg 
  • w tym: witamina C     60 mg (100%*)
  • Witamina E     10 mg (100%*)
  • Chelat aminokwasowy selenu Albion®     2,5 mg
  • w tym: selen     0,025 mg
  • Chelat aminokwasowy cynku Albion®     75 mg
  • w tym: cynk     15 mg (100%*)
  • Chelat aminokwasowy manganu Albion®     6,25 mg
  • w tym: mangan     1 mg
  • Chelat aminokwasowy miedzi Albion®     10 mg
  • w tym: miedź     1 mg
  • L-cystyna     10 mg


Nawilżanie     

  • Kwas hialuronowy     1 mg

 DZIAŁANIE

  • Przyspiesza pojawienie się pięknej brązowej opalenizny.


  • Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników.


  • Zmniejsza ryzyko oparzeń słonecznych.


  • Ujędrnia i odżywia skórę.


 Jak można przyspieszyć proces opalania?

Dostarczanie do organizmu barwników karotenoidowych i L-tyrozyny pomaga w szybszym czasie uzyskać naturalną i głęboką opaleniznę. Karotenoidy takie jak: beta-karoten, astaksantyna, likopen, luteina to występujące w przyrodzie barwniki. Odpowiadają one za zabarwienie warzyw, owoców i niektórych zwierząt. Mają one zdolność gromadzenia się w naskórku i filtrowania docierającego do skóry promieniowania. Aminokwasem zwiększającym wydzielanie melaniny jest L-tyrozyna. Jest ona bezpośrednio zaangażowana w proces syntezy melaniny zachodzący w melanocytach. Występuje także szereg witamin bezpośrednio zaangażowanych i wspomagających wydzielanie melaniny: miedź , witamina C oraz E, L-cystyna.

Dawkowanie:
Zalecana dzienna porcja: 1 kapsułka dziennie pomiędzy posiłkami.


A Was po suplement zapraszam 
Jego cena to 26,91 :)
Ja obecnie jestem w połowie pierwszego blistra ,a jak widać na termometrach ,w tym roku zdecydowanie się on nam przyda :) 

I jeszcze strona sklepu 

26 lip 2013

Testuje z Maliną - Paese 182

Kochane ! 
Dziękuje za tak ogromną liczbę komentarzy pod poprzednim postem !! Byłam w szoku ,że tyle z Was odwiedziło mojego bloga , mam nadzieję ,że liczba ta będzie wciąż rosła :)

A dzisiaj wyczekiwany przez wiele z Was lakier od PAESE :) Wreszcie uda mi się go zaprezentować. Tak jak przypuszczałyście kolor jest CUDOWNY ! 





PAESE
182



Malowanie - lakier ma świetne krycie !! Po dwóch warstwach nie ma mowy o jakichkolwiek prześwitach - ładnie się rozprowadza bez żadnych zacieków i smug . Pędzelek jest malutki jednak nie mamy problemu z malowaniem :)
Kolor - jak dla mnie ŚLICZNY - a uchwycenie go jest niemożliwe ! Przynajmniej nie jest możliwe dla mnie :P W cieniu jest ciemniejszy ,na słońcu jest piękny i różowy ,czasami miałam wrażenie że wpada w neon. Jak kameleon -ciągle  dostrzegam w nim inne ,równie cudowne odcienie różu :) Mam wrażenie że na paznokciach jest troszkę ciemniejszy niż efekt na zdjęciach .
Trwałość równie dobra - 4-5 dni i zaczynają się ścierać końcówki , jak dla mnie świetnie ! Ładnie się błyszczy ,nie ma mowy o zmatowieniu.
Na pewno wpisuje go na listę moich lakierowych ulubieńców ! 
A Wam różomaniaczki POLECAM :) 
Od producenta: Lakiery z przedłużoną trwałością. 
Pojemność: 9 ml
Cena: 13,90 zł - najtaniej znalazłam go za 10,99 :) 




----------------------
Kochane ! 
Mam do Was pytanie ,mam nadzieje ,że będziecie potrafiły mi pomóc :)
Jakiś czas temu już się o to pytałam ,jednak nie udało mi się nic wymyślić po tamtych odpowiedziach :(
Potrzebuje jakiegoś kosmetyku ,który fajnie i skutecznie przyciemni włosy :)
Od słońca strasznie mi zjaśniały ,kiedyś były bardzo ciemne ,teraz gdzieniegdzie są tak jasne ,że już nie mogę na to patrzeć :(
WŁOSOMANIACZKI ! 
Co polecacie ? Znacie może jakąś skuteczną maskę ,która pozwoli mi na piękny intensywny brąz i podkreśli kolor ? 

24 lip 2013

Spojrzenie jak u lalki ? Tusz Astor LovelyDoll

Na spotkaniu w Warszawie w moje łapki wpadł oto ten tusz marki ASTOR . Po ostatnim ,który recenzowałam Wam TUTAJ - do marki trochę się zraziłam .Jakość do ceny ma się dość słabo ...
Miałam nadzieję ,że ten odbuduje moje zaufanie i że bez obaw będę mogła powiedzieć ,że na tusze tej marki warto wydać 40 zł . Udało mi się zmienić zdanie?

ASTOR
BIG&BEAUTIFUL
LOVELYDOLL
EYE OPENING MASCARA

 Opakowanie tradycyjne dla tej serii -duże i błyszczące. Mi bardzo przypadło do gustu. Kolor jest śliczny fioletowo-różowy ,bardzo dziewczęcy. Zobaczcie tylko jak ślicznie mieni się na słońcu :) 

Otwieram ,otwieram i co ??

Spójrzcie tylko z jaką szczoteczką mamy do czynienia :) 
Duża ,sylikonowa z wygodną "główką" ,która ma nam pomóc w malowaniu rzęs w kącikach. Dzięki nie wszystkie mają być dokładnie pokryte tuszem :) 

 Na początku trochę mnie przestraszyła -wielka! Moje ostatnie szczoteczki to połowa tej :P Ale jakoś dałam sobie rade - i rzeczywiście sprawdza się całkiem dobrze. Tusz czasami zostaje i zahacza o 'główkę' przez co rzęsy na początku ciężko się maluje i zostają grudki. Po czasie jednak trochę obsechł i wszystko szło sprawniej i wygodniej. Bardzo się z nią polubiłam :) Jednak jak widać na zdjęciach maże mi górną powiekę :(

Noi najważniejsze ? Co z laleczkowym spojrzeniem ,które obiecuje nam producent? 
Powiem szczerze ,że na początku bardzo się z nim polubiłam .Podobał mi się efekt jaki zostawiał na moich rzęsach. Z malowaniem jednak musiałam się trochę natrudzić i kłaść kilka warstw. I jak już było fajnie ,zaprzyjaźniliśmy się z nim to zobaczyłam wpis u COSMOLI ,która zachwala inny tusz i ,który w mojej kosmetyczne wciąż czekał na testowanie i co  ? Szybko po niego sięgnęłam i niebawem przedstawię Wam działanie mascary numer 2 ,która sprawdza się o wiele lepiej od tej :( 

Są jednak rzeczy ,które bardzo w niej polubiłam :)
Po pierwsze ZMYWANIE - po używaniu tuszu od MBL Rocket Volum ,którego zmycie to istna katorga ,ten schodzi o razu :) Nie maże się i nie zachowuje jak by był wodoodporny ;)
Po drugie TRWAŁOŚĆ -utrzymuje się calutki dzień i moje rzęsy wyglądają jakbym dopiero je pomalowała ,są ślicznie podkręcone i gęste :) 
Podsumowując
Polubiłam się z nim ,aczkolwiek nie pozwolił mi osiągnąć wymarzonych rzęs :( Za tą cenę na pewno go nie zakupie. Za to  jest świetny na leciutkie podkreślenie rzęs ,gdy chcemy ,aby nasz makijaż trzymał się calutki dzień i nienawidzimy się później męczyć ze zmywaniem :) 

22 lip 2013

WYNIKI Rozdania !

No więc nadeszła ta chwila , moje pierwsze rozdanie dobiegło końca. Nie sądziłam ,że tak szybko miną te 3 tygodnie :) 
Zgłosiło się aż :
80 osób 
Wszystkie zgłoszenia dokładnie przeanalizowałam ,sprawdziłam - losów była caaaała masa ! 

Osóbkom typowo "rozdaniowym" przypominam iż wszystko zostało dokładnie spisane i jeśli zobaczę ,że ktoś tu był tylko i wyłącznie dla rozdania ,szybciutko zostanie wpisany na moją megaCZARNĄ ,tajną LISTĘ ! Ach bójcie się :D 

No nadeszła ta chwila ! Wszystko przepisane maszyna losująca włączoną iiiiii ???? 
Tak!
Ja już wiem kto wygrał ! 
Będę straszna i potrzymam Was jeszcze trochę w niecierpliwości !
Uśmiech zagościł na mej twarzy ,osóbkę znam ,jej bloga czytuje i bardzo sobie cenię !


A teraz kilka Statystyk :D 
W czasie rozdania przybyło mi aż 83 osoby ! To więcej niż zgłoszenia ,więc bardzo mnie to cieszy :) 

Po Rozdaniu :)


A na moich obu blogach zagościła ta sama liczba obserwujących !  Oba liczą aż 283 osoby ! 
DZIĘKUJE 

Noi nadeszła NAJWAŻNIEJSZA chwilą ,na którą chyba każda z Was oczekuje ;) No dobra ...już nie będę taka straszna - oto ZWYCIĘZCA mojego rozdania !! 

20 lip 2013

Mięta & Malinka !


Dzisiaj szybciutko post pazurkowy , już szykuje dla Was recenzje maseczki od Bandi i pewnej przecudownej pomadki :) 

Moja lakierowa kolekcja pęka w szwach ! Mam w swoim zbiorze już 3 mięty - jak sprawdziła się to od Lovely ? 

MIĘTA 
LOVELY PEARL
Buteleczka spora , lakieru starczy mi i starczy. Nie wiem czemu ,ale wszystkie mięty ,które posiadam potrzebują do uzyskania koloru około 3 warstw :( Kupuje kolejne i z kolejnymi jest tak samo :( Macie jakąś 100% sprawdzoną ? Jak na razie najlepiej sprawdza mi się od Essence ,aczkolwiek jej odcień nie za bardzo mi odpowiada 
Może chcecie post porównawczy ? 
Avon vs Lovely vs Essence ;) 
Ładnie rozprowadza się na paznokciach. Na wierch zawsze nakładam top ,więc co do wysychania i trwałości  niestety się nie wypowiem :( Z topem trzyma 4-5 dni :) 



Wibo
Amethyst
Ten kolorek troszeczkę mnie rozczarował. Dopiero po wyjściu z nim na słońce zobaczyłam ,że ma on maluteńkie błyszczące drobinki - myślałam ,że kolor jest zupełnie jednolity :(
Na paznokciach jednak prezentuje się bardzo ładnie :) 2 warstwy i krycie jest świetne ! Zdecydowanie łatwiej mi się nim malowało niż Miętą :) 






Jak widzicie zmieniłam czcionkę . Z tamtą sama miałam trudności w czytaniu postów i strasznie mnie to denerwowało. Długo głowiłam się co będzie dla Was najlepsze i przy jakiej ,czytanie nie powinno sprawiać żadnych trudności.
Proszę , powiedzcie mi czy jest ok ? I jak najwygodniej czyta się Wam posty ? Jest to dla mnie Bardzo ,ale to Bardzo ważne. Blog jest prowadzony dla WAS i chciałabym  ,żebyście czuły się na nim jak najlepiej :) 


BUZIAKI ! 

19 lip 2013

Krem Green People , czy rzeczywiście jest taką witaminową bombą ?

Dzisiaj Kochane kilka słów o kremie do twarzy ,który otrzymałam w ramach współpracy ze stroną 
Byłam strasznie ciekawa co trafi mi się do testów. Kremik bardzo mile mnie zaskoczył ,jest w 100% naturalny - jak wszystkie kosmetyki ,które znajdziecie na stronie tego sklepu 

Kilka słów o Bio-Beauty
Wszystkie produkty oferowane przez naszą firmę posiadają certyfikaty niezależnych organizacji certyfikujących stanowiące niezależną gwarancję, że: zawierają możliwie maksymalną ilość składników pochodzących z upraw organicznych, są biodegradowalne i przyjazne dla środowiska, produkty ani żaden z ich składników nie są testowane na zwierzętach, są wolne od potencjalnie szkodliwych substancji chemicznych takich jak:
sztuczne barwniki i aromaty,
parabeny,
silikony,
glikole,
DEA,TEA,
produkty petrochemiczne.

Do testów otrzymałam kremik ,oraz mydełko ,które niebawem zacznę używać . O nim również pojawi się tutaj kilka słów :) A teraz co nieco o kremiku  
24-godzinny krem bez zawartości alkoholu dla normalnej, suchej i zmęczonej skóry. Posiada formułę odmładzającą! Stanowi eksplozję witamin, minerałów i antyoksydantów. Zawiera kompleks utrzymujący stałe nawilżenie skóry, kojąc ją i odżywiając. Ma udowodnione klinicznie odmładzające właściwości na komórki skóry, redukujące powstawanie zmarszczek. Pozostawia skórę jedwabiście gładką o delikatnym, naturalnym zapachu. Dla najlepszego efektu stosuj razem z kremem Odżywczym kremem na noc Fruitful Nights.
100 % naturalny certyfikowany produkt posiadający 89% składników organicznych.
  • bez parabenów
  • bez alkoholu ( alkohol etylowy, etanol)
  • bez ftalanów
  • bez sztucznych aromatów – 100% naturalny zapach
  • bez lanoliny
  • sztucznych barwników
  • bez produktów ropopochodnych

Najlepszy krem nawilżający jaki może zaoferować natura. Odpowiedni dla wegan i wegetarian.
Polecany:
dla normalnej, suchej i zmęczonej skóry
Jak stosować:
Nakładać na idealnie oczyszczoną i umytą tonikiem skórę, rano i/lub wieczorem. Wmasować łagodnie w skórę twarzy i szyi lekkimi uciskającymi ruchami.

Kluczowe składniki:
  • wiesiołek 
  • awokado 
  • skwalan z oliwy z oliwek 
  • zielona herbata 
  • bakalin 
  • wodorosty


Skład i opis ZACHWYCA , prawda ? :) 
 Krem ,który otrzymałam to połowa oryginalnego opakowania - mój ma pojemność 25ml -  produkt pełnowymiarowy 50 ml. Tak więc o opakowaniu pisać nie będę - pełny produkt ma zupełnie różne od tego . Moje to zwykła ,prosta tubka ,z którą nie mam żadnych problemów . Produkt pełnowymiarowy prezentuje się o tak : 
Przyznam się szczerze ,że już przy pierwszej aplikacji zaczął mi strasznie przeszkadzać jego zapach. Dosłownie nie byłam w stanie go znieść . Stwierdziłam jednak ,że jest to spowodowane tym ,iż jest w 100% naturalny ,a my jesteśmy przyzwyczajeni do "przepięknych" chemicznych zapachów. Postanowiłam się zaprzeć i nie zwracać na niego uwagi. Później zaczęłam stosować tonik od Love me Green i ich zapach jest bardzo do  siebie podobny ! Musi być spowodowany podobnymi naturalnymi składnikami :)
Po dłuższym stosowaniu ,jak to zazwyczaj się dzieje ,najzwyczajniej w świecie , przyzwyczaiłam się do niego :) teraz już w niczym mi nie przeszkadza. Zdecydowanie wynikało to z tego ,że nie przywykłam do naturalnych kosmetyków :) 
Zapach utrzymuje się na naszej twarzy i jest jeszcze przez jakiś czas wyczuwalny.
 Konsystencja kremiku jest zwarta ,ma leciutko żółtą barwę. Nie maże się ,nie spływa ,wszystko jest w jak najlepszym porządku . Leciutko zaczął mi przysychać przy wylocie , przy innych kremach nigdy się to nie dzieje. 
Tak więc jak już mam za sobą opakowanie, zapach i konsystencje czas na - DZIAŁANIE ! 
A no własnie ,jak tutaj się sprawdził i czy rzeczywiście jest taką witaminową bombą ? 
Krem sprawdza się u mnie świetnie ! Bardzo szybko się wchłania , łatwo rozprowadza po twarzy. malutka ilość wystarczy na całą  buzię przez co jest bardzo wydajny :) Miałam problem z suchą skorą - świetnie sobie z nią poradził ! Po tygodniu stosowania było już widać kolosalną różnice :) Jestem pod wrażeniem jego działania. Wydaje mi się  ,że również trochę zmatowił cerę . Już nie mam rano takiego problemu z błyszczeniem się ;) Skóra jest również gładsza i ma mniej przebarwień.  Chwilkę po zastosowaniu go możemy już bez obaw kłaść podkład -nie utrudnia nam jego aplikacji :) 


Niestety są też rzeczy ,które wpłyną na minusik ,a mianowicie jego Cena :(
Za produkt 50 ml zapłacimy  74,90 zł. 
Jak dla mnie jest to bardzo dużo i na pewno na razie nie będę mogła sobie na niego pozwolić. Kupując go ,mamy jednak pewność że jest w 100% naturalny ,beż żadnych "cudownych" ulepszaczy :) 


Was zapraszam na : 

STRONĘ IMPORTERA 
Oraz FB
A tutaj możecie zakupić kremik

18 lip 2013

Testuje z Maliną - Bell Fashion Colour

Dzięki Waszym głosom ,udało mi się wygrać Akcje Maliny - Kolorowe lato na paznokciach :) 
Dzisiaj pokażę Wam jeden z lakierków ,który otrzymałam do testów :) 
Na ten cudny ,podzwiany PAESE jeszcze trochę poczekacie - na pierwszy ogień poszedł lakier BELL ! :) 



Jak już wiecie ,moja paczuszka prezentowała się o tak : 

Jako ,że ostatnio miałam same jaśniutkie kolory na pazurkach stwierdziłam ,że wreszcie postawie na coś mocniejszego i chwyciłam za lakier Bell.
Uchwycenie go na zdjęciach - ISTNY KOSZMAR . Raz wychodził mi fioletowy (?!) ,raz zupełnie ciemny (!?) ,nie poddawałam się ,aczkolwiek jego odcienia w 100 % nie udało mi się złapać :( 


Z malowaniem problemów NIE miałam . Pędzelek ,malutki i delikatny ,ale żadnych trudności nam nie sprawi. Lakier bardzo ładnie pokrywa naszą płytkę. U mnie dwie warstwy wystarczyły , gdzieniegdzie pojawiły się małe prześwity ,które były tylko zauważalne przy mocnym słońcu. 
Kolor intensywny i mocny ,ładnie się błyszczy.
Specjalnie nie malowałam ,go żadnym utwardzaczem ,abym skutecznie mogła sprawdzić jego trwałość . Ile wytrzymał ? 
3-4 dni i pojawiały się małe odpryski - jak dla mnie jest to świetny wynik ! 

 Jego zapach nie jest bardzo intensywny . Ku mojej radości okazało się ,że bardzo szybko wysycha ! Nie musiałam czekać w nieskończoność aż będę mogła zacząć coś robić - 40 minut i lakier był twardy jak skała :P 
Czy polecam ? OCZYWIŚCIE! 
A jego największym atutem zdecydowanie została trwałość :) 
Kolor nazwę mocną i  ciemną śliwką  ;)


17 lip 2013

Przypominajka Rozdaniowa

Kochane , chciałabym Wam dzisiaj przypomnieć o moim pierwszym rozdaniu ,które potrawa do 21 lipca :) Czyli macie jeszcze 4 dni ,żeby się zgłosić :) 
Te ,które zapomniały , zostawiły to sobie na koniec ,bądź właśnie zawitały na mojego bloga zapraszam :

Oto co możecie wygrać 

Jak widzicie ,rozdanie było ogłoszone w podziękowaniu ,za 200 obserwatorów - teraz jest już Was 263 ,a liczba stale rośnie ! Mam nadzieje ,że po rozdaniu nikogo mi nie ubędzie i ,że jesteście tutaj ze mną i dla bloga ,a nie dla samych nagród :)
Wszystkim życzę POWODZENIA i zapraszam do Zabawy ! :) 


Jako ,że liczba zgłoszeń przekroczyła 50 -do paczuszki COŚ dorzucę ;) 


A Wy kochane szykujcie się na prezencję kremiku do twarzy ,który dostałam w ramach współpracy od BIO-BEAUTY  oraz lakieru PAESE ,którym zachwycałyście się w poprzednim poście i prosiłyście o zaprezentowanie na pazurkach ! Uwierzcie , prezentuje się na nich tak ślicznie jak w buteleczce ;) 

16 lip 2013

Paczki , paczuszki , współprace...

Mimo że sporo mnie nie było to tak jak mówiłam - nie próżnowałam. 
Oto ostatnie współprace ,które udało mi się podjąć - obecnie jestem w trakcie testowania ,tak więc niebawem spodziewajcie się recenzji ! :)
Tak więc zaczynamy prezentacje moje Drogie Panie:

Na początek przesyłka od Pani Uli ze sklepu:
Przesyłkę otrzymałam w ramach akcji na blogu: 
Otrzymałam  bon na kosmetyk antycellulitowy o kwocie 35 zł. ,a jako że wybrałam oto to serum ,które kosztowało niecałe 20 zł - Pani Ula zgodziła się ,abym jeszcze sobie coś dobrała :) Do koszyczka wpadł oto ten błotny pilling :) Jesteście ciekawe jak się sprawdza ? 


Następnie miły e-mail od Judyty . Prowadzą własnie kampanię ze sklepem 
Zapytała się mnie czy nie chciałabym czegoś przetestować :) Stwierdziłam ,że na lato akurat przyda mi się ten suplement. Jak wiecie nie mam z nimi doświadczenia i mam nadzieję ,że świetnie się sprawdzi :)
Niebawem spodziewajcie się o nim szerszej notki


 I na sam koniec wygrana od Maliny z akcji Kolorowe Lato Na Paznokciach :)
Otrzymałam dwa lakiery ,które bardzo przypadły mi do gustu i są zdecydowanie trafione ,oraz serum modelujące biust :)
Już szykuje notką z lakierami ,na serum jeszcze troszeczkę poczekajcie ;) 

13 lip 2013

Moje wybawienie - Eveline

Aż wstyd mi pisać po takiej przerwie - nie chce nawet patrzeć przez ile mnie tutaj nie było. Co mnie pochłonęło ? Najpierw sesja ,potem praktyki noi na sam koniec serial :D Musiałam wreszcie odetchnąć od komputera ,obowiązków i nauki - pełna energii jestem !  Mam nadzieje ,że Wy dalej jesteście razem ze mną ;)
Przez ten czas przybyło do mnie  kilka paczuszek , nawiązałam współpracę -o wszystkim niebawem tutaj będzie . A dzisiaj notka o moim ostatnim wybawicielu ,który pomógł mi w walce z suchą skórą stóp - Patrzcie któż to ;)

Eveline
Extra Soft
Odmładzający krem-maska z olejkiem organowym.



Kremik otrzymałam z dziewczynami od marki Eveline na spotkaniu bloggerek w Warszawie.
Opakowanie bardzo ładne i słoneczne - od razu przypadło mi do gustu. Jak widzicie jest "na klik" więc nie musimy się martwić z zakręcaniem i odkręcaniem. Jestem za wygodna i bardzo to lubię w kosmetykach:P 
Dużo się na nim dzieje - co ważniejsze jest skutecznie i ładnie wyróżnione - myślę ,że przykułby moją uwagę w sklepie.
A po "odkliknięciu" i "wyciśnięciu" mamy konsystencje - krem nie leje się , jest "ścisły" i treściwy . Jak dla mnie PLUS!
Zapach - kremik pachnie cytrynowo - przyznam się szczerze ,że (nie wiem czemu) ,ale źle mi się to kojarzy z kremami do rąk :D Ten stosuje jako krem-maska na stopy ,nie jako krem do rąk tak więc zapach ani trochę mi  nie przeszkadza. Jest świeży i rzeźki :)
Noi najważniejsze - działanie czyli to za co go pokochałam ;)
Kremik świetnie nawilża ! Po tygodniu stosowania go na noc ,stopy są  o wiele gładsze i nawilżone :) Żaden inny krem nigdy tak szybko i skutecznie sobie z tym nie poradził ;) Bardzo szybko się wchłania - dosłownie 5 minutek i już możemy maszerować gdzie chcemy bez obawy ,że się gdzieś poślizgniemy :P 
Jestem nim bardzo pozytywnie zaskoczona - nie spodziewałam się aż takich rezultatów ,w tak krótkim czasie. Nawet specjalne maski ,pillingi na stopy nie poradziły sobie tak dobrze :) Zdecydowanie i definitywnie POLECAM ! U mnie sprawdza się w 100 %.
Dodam jeszcze ,że jest wydajny ,stosuje go około miesiąca i myślę ,że zostało mi jeszcze pół opakowania :) A gdy to się skończy na pewno zakupie kolejne ;)