10 wrz 2013

Melisa - Płyn Micelarny ! :)

Ach - jestem , jestem ! Musze się wziąć za pisanie , ostatnio jak już mówiłam ciężko mi się do wszystkiego zabrać :(  Za dwa tygodnie powrót do rzeczywistości ...uczelnia czeka. Plan wstępny już mam , jak wiecie liczyłam na przychylny ,nic bardziej mylnego ;) Poniedziałek do 19:50 i na samo zakończenie anatomia . Nie wiem czemu ,ale to już 3 semestr na tej uczelni i zawsze poniedziałki są najgorsze ;) Nie wszystkie przedmioty mam już wpisane , mam nadzieje ,że wpadną w "okienka" ;) 
Pogoda "rozpieszcza" mimo tego że na słońcu grzeje ,w nocy temperatura spada do 10 stopni ,i to już na początku września tak zimno ! Co będzie potem ,wole sobie nie wyobrażać ...najwyższa pora udać się na "cieplejsze" zakupy ;)
No ,ale wróćmy do kosmetyków i bloga - Sporo z Was była ciekawa tego oto płynu micelarnego ,więc to z jego recenzją przychodzę na sam początek ! Jak wiecie dostałam go w ramach współpracy z SAMPLECITY , w komplecie do dwóch kremów i balsamu. Przyznam się szczerze ,że płyny micelarne to u mnie zupełna nowość . Poznałam je dopiero ,gdy zaczęłam blogowanie i od stycznia czytałam o nich i czytałam , a  w szczególności jak zapewne każda z Was wie o legendarnym płynie z Biedronki . Planowałam zakup od dawien ,dawna ,aż w końcu do mojej kosmetyczki wpadła Melisa :) 
 Design całej serii bardzo mi się podoba. Prosty i czytelny ,połączenie dwóch kolorów najbardziej do mnie przemawia , beż żadnych udziwnień i wymysłów :) Kształt buteleczki również jest zwyczajny ,zazwyczaj spotykamy się z butelkami profilowanymi , tutaj mamy do czynienia ze zwykła bryłą - jak dla mnie jest świetna i rzuci się w oczy na sklepowej półce :) Zamykane "na klik" - na zdarzyło mi się żeby kosmetyk wyciekł ,czasami jednak miałam problem z wylaniem go na wacik , ciekł po zatyczce , co można zobaczyć na zdjęciu najniżej ( mam nadzieje ,że wiecie o co mi chodzi ;)) 
Płyn ma bardzo delikatny i przyjemny zapach. Świeży i  orzeźwiający , niestety nie wiem jak pachnie melisa ,wiec nie mogę tego określić :( Mi bardzo przypadł do gustu . Po przemyciu nim twarzy ,skóra nie lepi się . Jest ściągnięta i oczyszczona. Jak wiecie testowałam go w lecie , gdzie temperatura za oknem wynosiła 30 stopni ,a słońce piekło tak ,że lepiej nie mówić ;) Podczas obozu ,zawsze gdy miałam chwilkę przerwy między  zajęciami ,przemywałam nim twarz. Świetnie koił i przynosił ulgę :) Był moim wybawicielem po całodziennym słońcu ,którego efekty do dziś widać na moim nosie :P
Co do makijażu -zmywa ,ale bardzo delikatnie. Ja stosowałam do jakiś małych zabrudzeń ,lub po rozmazaniu po kąpieli ;) 
Czytałam wiele recenzji już na temat tego płynu i wiele dziewczyn piszę ,że podrażniał oczy ,albo wywołał uczulenie. U mnie zdarzyło się podrażnianie oczu ,gdy próbowałam nim zmyć makijaż. Na szczęście żadne uczulenie nie miało miejsca :)  Przypadkowo przemyłam nim również małą rankę  ,którą miałam na twarzy i zdecydowanie unikajcie tego ;) Piecze strasznie ! 
Czy polecam ? 
POLECAM ! 
Za cenę ,zapach i działanie :) Świetnie odświeża ,koi i regeneruje :) 

59 komentarzy:

  1. Nie znam ale koniecznie muszę się za tą serią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn z całej serii przypadł mi najbardziej :)

      Usuń
  2. Jak go tylko spotkam, będzie mój ;) Choć w łazience nieprzerwanie rządzi micel z Biedry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie po tym zdecydowanie wpadnie w moją kosmetyczkę micel z biedry :D

      Usuń
  3. Dziwi mnie to pieczenie,tego przy micelach chyba być nie powinno. Może fajny bylby gdyby go wlać do jakiegoś psikadełka?

    A co do uczelni... ja juz mam to na szczęście za sobą, ale zawsze najgorzej wspominałam czwartki. A poniedziałki starałam się mieć wolne. Wolny poniedziałek jest dużo lepszy niż wolny piątek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałam do psikadełka ,ale niestety nie mam wolnego :(

      U mnie poniedziałki to istna masakra ,ale za to wtorki po nich są zawsze wolne :D piątek w sumie w tamtym semestrze też był praktycznie wolny bo jeździłam tylko na basen ,a w tym - nie mam jeszcze nic wpisanego :D Oby tak zostało ! :P

      Usuń
  4. u mnie ten płyn nie do końca się spisał P:P
    to pieczenie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie się prezentuje, warto wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy bym kupiła, skoro występuje podrażnienie, a przede wszystkim nie bardzo mnie zachęca ze względu na to, że słabo zmywa makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nawet nie wiedzialam, że Melisa ma micele :) kiedyś miałam ich tonik i byłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero co poznałam tą markę :)

      Usuń
  8. jeśli jest za taką cenę, to do przemywania twarzy myślę, ze bezie okej:) ja rzadko maluje oczy , wiec nie potrzebuje jakiegoś super zmywającego makijaż płynu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle ,że bardzo fajnie się sprawdzi :)

      Usuń
  9. Z Melisy to widziałam w sumie same toniki :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro piecze, to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja w momentach upałów wolę wodę termalną ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wody termalnej jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  12. Nie miałam, może kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używałam, ale wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam, ale Twoja opinia zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. podrażnień oczu nie toleruję, więc się raczej nie skuszę :) ja na co dzień mam bardzo lekki makijaż i zmywam go własnie płynem micelarnym, a niezastąpiony dla mnie jest AA ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tonik z tej serii, ale się nie polubiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy go nie miałam, ale dopiero od niedawna rozpoczęłam swoją przygodę z płynami micelarnymi i z pewnością wypróbuję i ten :).

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam obecnie płyn z Farmony, została mi połowa więc powoli muszę myśleć nad jakimś następcą, bo chciałabym przetestować coś nowego :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak gdzieś dorwę, to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. " Nie wszystkie przedmioty mam już wpisane , mam nadzieje ,że wpadną w "okienka" ;) " - pewnie gdybym była to ja, to by nie wpadły :D Ja teraz sama musiałam ustalac sobie plan i mam wielką nadzieję, że będzie dokładnie tak, jak to sobie ułożyłam. Już raz na poprzednich studiach nagle kasowali grupy bez powodu i nijak nie można było się przepisać do innych - choć nie było w tej całej sytuacji winy studentów, to i tak byliśmy traktowani jak największe zło. U mnie zawsze najgorsze były piątki. Za każdym razem w piątek o 18 był wykład i to z najtrudniejszego przedmiotu :D

    Płyn ten widziałam u mnie w sklepiku i myślałam o tym, żeby go kupić, kiedy skończą mi się zapasy. Jednak jeśli może piec w oczy, to już nie dla mnie, odruchowo przejeżdżam wacikiem po powiekach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noi mi też nie wpadły w okienka :( Aczkolwiek nie jest aż tak źle i mam nadzieje (tfu , tfu) że tak zostanie !! U mnie zawsze najgorsze poniedziałki i czwartki - teraz również :(
      Ha skąd ja to znam studenci najgorsze zło ! :D

      Usuń
  21. Matuchno! Jak mnie u Ciebie dawno nie bylo! Pięknie tu teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym ksometyku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm dla mnie odpada jak są podrażnienia...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam,ale na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Już wiele czytałam na jego temat i raczej same złe rzeczy, nie będę ryzykować i jednak nie skuszę się na jego zakup.

    OdpowiedzUsuń
  26. nie znałam wcześniej tej marki, ale chętnie poznam, jak wykończę to co jeszcze mam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. kurcze wszyscy tak chwalą tą firmę i chwalą a ja jeszcze nic nie miałam! :)trzeba to w końcu zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie jest tak łatwo dostać te kosmetyki ;)

      Usuń
  28. Podrażnia, kiepsko zmywa, oj, słabo, słabo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. dotychczas nie miałam , jak na razie czytałam o tym kosmetyku i plusy i minusy

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem ciekawa dlaczego powoduje pieczenie. To troszkę dziwne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u wszystkich się z tym spotkałam :(

      Usuń
  31. kurcze szkoda, że piecze na ranach :( bo niestety zdarzają mi się rany potrądzikowe :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam go te od Samplecity no i pieką mnie po nim oczy jak dla mnie to niewybaczalne:| Szczególnie że micel z Biedronki nie piecze nic a nic i z makijażem oczu też radzi sobie dużo lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny blog ;)
    Obserwuję i zapraszam do mnie: http://darmowegadzetyiprobki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Chyba wolę "mocniejsze" płyny micelarne - tj. które dokładnie usuwają makijaż ^^
    A ten kosmetyk zapewne byłby dobry jako zwyczajny tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako tonik sprawdził sie najlepiej :)

      Usuń
  35. Ojj to podrażnianie i pieczenie niestety odstrasza. Ja szukam micela, który zmywałby makijaż, ale nie wiem czy taki dorwę. Zaczynam w to powoli wątpić, chyba niezbędne są do tego dwufazowe płyny ze znienawidzoną lepką warstwą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety doświadczenia w micelach nie mam - to dopiero mój pierwszy ;) Oj dwufazowych też nie lubie :(

      Usuń
  36. Ja też go mam, użyłam go raptem dwa razy, podrażnia moje oczy i powoduje pieczenie. Po takim zabiegu okolice oczu momentalnie zrobił się czerwone, podpuchnięte i starsznie piekły! Poza tym marniutko radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Jedyny plus to świeży, ładny zapach. Oddałam go mojej teściowej i u niej sprawdza się bez zarzutu! oooo ... takie kwiatki z nim w roli głównej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jest przeznaczony tylko dla teściowej :P Ja nie mam więc poczeka u mnie :D

      Usuń
  37. co tam oczy podrażnione mam ... no mam tyle lat ile mam a cerę jak u nastolatki pełno trądziku.
    zauważyłam że do oczyszczania najbardziej mi pasują ziołowe preparaty
    więc jeśli płyn sprawdził się w czasie upałów musi być ekstra skorzystam bo mój płyn do demakijażu już się kończy

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że średnio sobie daje radę ze zmywaniem makijażu. Opowieści dziewczyn o szczypaniu oczu też mnie do niego zniechęcają :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Miedzy innymi ja bylam ciekawa go i przy najblizszej wizycie w Naturze go kupie;)) U mnie na uczelni zawsze poniedzialki sa luzne, a srody i czwartki najgorsze;)

    OdpowiedzUsuń