5 maj 2013

Terapie Kwiatowe - znacie ? :)

Na moich pazurkach własnie schnie mój pierwszy wzorek RÓŻYCZKI (do różyczek to nie jest to podobne no ale cóż....)  więc niedługo spodziewajcie się tych niby kwiatków na blogu :D 



A teraz co nieco o terapii kwiatowej ? 
Znacie 
Stosowałyście ? 

Zgodnie z nauką angielskiego immunologa, doktora Edwarda Bacha, energia pewnych kwiatów wpływa regulująco na naszą psychikę, a w konsekwencji wpływa korzystnie na nasz organizm. Bach wyszedł z założenia, że wszelkie fizyczne dolegliwości mają swoje źródło w zaburzeniach psychicznych. Jak mawiał „współbrzmienie z naszą duszą jest warunkiem naszego zdrowia”. Sklasyfikował on 38 różnych nastrojów i przyporządkował do nich odpowiedni środek roślinny – tzw. Kwiaty Bacha. Esencje z kwiatów, krzewów i drzew są silnie rozcieńczane i wlewane do malutkich butelek i maja pomagać pacjentom w osiągnięciu równowagi psychicznej. 

Obszar działania terapii kwiatowej obejmuje wszystko, co stresuje naszą duszę i wytrąca ją z równowagi: od lęku przed lataniem, po tremą sceniczną, czy wyczerpanie, traumy związane z nieszczęśliwymi zrządzeniami losu lub żałobą. Dzięki tej metodzie można także łagodzić zazdrość czy hiper aktywność. Ale uwaga – stany lękowe i depresje to schorzenia, które powinny być leczone pod okiem właściwego specjalisty, a terapia kwiatowa może być jedynie środkiem wspomagającym!

Zaordynowanie danej terapii kwiatowej następuje po przeprowadzeniu wywiadu z pacjentem przez specjalistę przeszkolonego w terapii Bacha. Przyporządkowanie danej rośliny dla chorego nie następuję względem symptomów, lecz jego ogólnego nastroju. Terapię tą można spróbować także stosować samemu – można uczęszczać na kursy terapii kwiatowej lub sięgnąć do lektur na temat tej metody leczenia. Aplikowanie kropli jest proste – codziennie daje się po 2-4 krople bezpośrednio pod język lub rozpuszcza je w wodzie (wtedy przyjmuje się cztery razy po cztery krople). Przy problemach przewlekłych można tak długo przyjmować te ekstrakty roślinne, aż dolegliwości ustąpią. Chroniczne schorzenia mogą wymagać nawet leczenia trwającego kilka miesięcy. Można łączyć ze sobą siedem różnych ekstraktów dra. Bacha. 

Ważne jest także, to że terapia ta może być z powodzeniem stosowana u dzieci, nawet tych młodszych, ponieważ nie zanotowano do tej pory negatywnych działań ubocznych. Należy tylko wziąć pod uwagę, że krople te zawierają alkohol, służący do konserwacji ekstraktu. 

Butelki z ekstraktami można kupić w niektórych aptekach. Jednym z częściej kupowanych środków są Krople Rescue – gotowa mieszanka z pięciu kwiatów, stabilizująca i rozluźniająca nagłe spadki nastroju. Środek ten można także zakupić w formie żelu lub cukierków do ssania. 

Choć działanie tej terapii nie znajduje potwierdzenia w logice naukowej, terapia ta ma wielu zwolenników na całym świecie, znajduje się także niekiedy w programach uczelnianych medycyny akademickiej. Warto więc wypróbować ją w momencie wahania nastroju, zamiast sięgać po silniejsze środki uspakajające lub stymulujące nastrój. 

Źródło: 100 alternative Heilmethoden, Fuer Sie Gesundheit, 1/11

Pani Tatiana ukończyła kursy w krakowskim Centrum Terapii Bacha Igora Pietkiewicza, który przed 15 laty pierwszy w Polsce zaczął stosować tę metodę. 
- Poszłam na kurs z ciekawości, ale początkowo byłam bardzo sceptycznie nastawiona. Do tej pory, za każdym razem, kiedy proponuję pacjentowi krople, zastanawiam się, czy to ma sens - przyznaje szczerze. - I za każdym razem jestem zdziwiona, gdy okazuje się, że coś się w życiu tego człowieka zmieniło. Esencje same nic nie rozwiązują, ale ułatwiają radzenie sobie z emocjami. To tak, jakby ktoś nagle rzucił mocne światło na dany problem. Esencja pozwala w jakiś tajemniczy sposób skoncentrować się na nim. Po jakimś czasie problem zmniejsza się lub zostaje rozwiązany, choć pozornie nic się nie zmieniło. A o tym, że nie jest to autosugestia, czy efekt placebo, świadczy chociażby fakt, że to działa na dzieci i zwierzęta



Strasznie zainteresowałam się tą kwiatową terapią ;)  Przyznam szczerze ,że chciałabym wypróbować takie 'kropelki' np. gdy mam zły humor albo po zmęczeniu . Jestem ciekawa czy i na mnie by podziałało :) 
Ach te kwiaty ,kwiaty....

27 komentarzy:

  1. O patrz, a ja nie słyszałam, że kwiatki mogą pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie słyszałam o kwiatowej terapii, ale ciekawe:)
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe jest to co napisałaś, zainteresowałaś na pewno wiele osób

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesujące wiadomości :) Muszę o tym sobie trochę poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie słyszałam wcześniej o terapii kwiatowej, ale Twój post mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham kwiaty, sama mam ich trochę,wiem, że leczą duszę i serce swoim wyglądem...ale krople...hm... Muszę o tym poczytać...dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj leczą leczą i zapachem też ! :)

      Usuń
  7. Nie słyszałam, ale jestem ciekawa efektów, mam nadzieję, że kiedyś spróbujesz i notka na ten temat się pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sądzę, że taka terapia na pewno pomoże się zrelaksować, aczkolwiek mi wystarczy po prostu chwila ciszy i spokoju w łóżku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe to! Ja już coś tam słyszałam, ale muszę bardziej zgłębić temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. powiem Ci, że coś się o uszy obiło,ale jakoś nigdy nie wgłębiałam się w to :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam widok i zapach kwiatów relaksuje mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz o tym słyszę, ciekawe :))

    OdpowiedzUsuń
  13. o no patrz;D to ja robie sobie terapie perfumową xd też wonie jakoby kwiatowe i nie tylko;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy ludzie kiedyś nie mogli mieć inaczej na nazwisko niż Bach? J.S Bach i jego 2 synów, teraz ten... ;p
    A tak serio, to nie słyszałam o takiej terapii i jestem w lekkim szoku. Jeśli coś takiego istnieje, to na mnie działa zapach bzu. Jestem maniaczką... <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie słyszałam o terapii kwiatowej, ale już olejkami eterycznymi tak, wiec pewnie to działa na podobnej zasadzie. Bardzo mnie zainteresował ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  16. tak myślę, ze ta terapia w jakiś sposób musi działać, świetny post, wiele ciekawych informacji

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja przyznam się szczerze, że nie słyszałam o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz słyszę o terapii kwiatowej :) Bardzo ciekawie to przedstawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nigdy nie słyszałam o terapii kwiatowej...ale może przed ślubem to dobyr pomysł?? hehehhe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto i fajnie byłoby poradzić się jakiegoś specjalisty w tej sprawie :)

      Usuń