1 maj 2013

Mój perłowy ulubieniec! + Podsumowanie

Tadam !
Przedstawiam Wam mojego ostatniego Towarzysza ! C-THRU  Pearl Garden.
Perłowy ogród już sama nazwa wydaje się być królewska ;) Mnie urzeka swoim cudownym ,delikatnym ,słodziutkim zapachem....
 Śliczne ,zgrabne opakowanie  na pewno przykuwające Naszą -przynajmniej moją;)) uwagę na sklepowej półce . Koło tego różu Nasze czujne babskie oko obojętnie nie przejdzie ;)
Design ,delikatny ,bez zbędnych dodatków. Buteleczka bardzo dobrze wyprofilowana do trzymania w dłoni. Pojemność -akurat -tradycyjna 250ml , zamykany na KLIK
 W moje ręce to cacko wpadło jako prezent i to bardzo trafiony. Wraz z siostrą -Wodą Toaletową. Od taki malutki komplecik ;)
Zapach jest naprawdę śliczny!! Bardzo delikatny i kwiatowy ,podczas prysznica jest bardziej intensywny ,po wyjściu jeszcze utrzymuje się na naszej skórze -oczywiście już delikatniej :) 
Ach otoczone perłowym ogrodem ....
Nie podrażnił ,nie uczulił -to chyba najważniejsze.
Pieni się świetnie ! Dawno nie miałam kosmetyku ,który tworzył taką przyjemną mięciutką pianę na naszej skórze. Konsytencja dość gęsta -nie wylejemy go za dużo ;)
Cenowo wydaje mi się ,że wysoko też nie jest -około 5-6 złoty. Dostępny ,oj dostępny -w każdej drogerii i zapewne  hipermarketach. Także ze znalezieniem go problemu mieć nie powinnyście.

I uwaga uwaga , Moja składowa Premiera ;)

Aqua - woda ,każdy wie ;) Bezpieczny ! :)
Sodium Laureth Sulfate- znane jako SLS ,dostępne w prawie każdym płynie czy szamponie , tanie środki myjące, jak wiadomo podrażniają ,uczulają i do zdrowych nie należą ;)
Cocamidopryl Betaine- substancja myjąca ,pianotwórcza Bezpieczny ! :)
Sodium Chloride- Stosowany do...mycia jamy ustnej  ponadto zmienia konsystencje kosmetyków ,wzrost lepkości 
Parfum- naturalne kompozycje kwiatowe
Glycerin- ma zdolność przenikania przez naskórek ,dzięki czemu umożliwia innym substancjom transport w głab , przy wieczku -zapobiega wysychaniu i krystalizacji kosmetyku 
Sodium Cocoamphoacetate- wytwarzany z oleju kokosowego , bardzo delikatna substancja myjąca , łagodzi działanie SLS, pianotwórczy  
PEG-4 Rapeseedamine - nie wiem
PEG-7 - substancja natłuszczająca
Alcohol Denat- nie wiem
Tetrasodium Edta- zwieksza stałość i stabilność kosmetyku 
Citric Acid -działanie złuszczające ,rozjaśnia skórę , zwiększa również trwałość kosmetyku 
Benzotriazolyl Dodecyl p- Cresol- zapobiega blaknięciu ,utrzymuje kolor kosmetyku
Tris- nie wiem
Citrate- przedłuża trwałość kosmetyków
Methylchloroisothiazolinone- kosnerwuje ,zapobiega  rozwojowi drobnoustrojów a kosmetyku 
Sodium Benzoate- j.w
Linalool- składnik kompozycji zapachowych
Butylphenyl Methylopropional- j.w
CI  14720- nie wiem 
CI 60730- nie wiem


Ach starałam się jak mogłam ,zbytnio nie wiem jak to wyszło ,ale mam nadzieje ,że w czymś Wam to pomoże ;)
Dla znawczyń , proszę o wytłumaczenie tego składu jeśli możecie ? :)






A teraz czas na:
PODSUMOWANIE -Kwiecień ! 

Kwiecień zaczynałam z :
108 obserwującymi
1809 wyświetleniami
681 komentarzami
36 postami


Maj zaczynam z:
140 obserwującymi
3630 wyświetleniami
1162 komentarzami
46 postami

To aż 
32 obserwujących więcej!
1801 wyświetleń więcej!
481 komentarzy więcej!
10 postów więcej!

OBIECUJE SOBIE PISAĆ DLA WAS WIĘCEJ ! 
TOP 3 KOMENTATORZY
1.Beauty and Textiles (33)
2. Pirelka (31)
3. Misiówa i Spółka :-) (25)
Moje top 3 w ogóle się nie zmieniło ! :*


DZIĘKUJE ! 

32 komentarze:

  1. Kochana zmień nazwy miesięcy - już maj! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga :P Moje małe niedopatrzenie :D

      Usuń
    2. A więc tak: szampony przeciw wypadaniu - miałam już Dove (może być), 2x Balea czarna(super!), Balea złota (jeszcze nie wiem) a niedługo będę testować Babuszkę Agafię. Maski: BioVax(nie sprawdziła się), a teraz Babuszka Agafia drożdżowa (testuję); Spray Loton 2x (ok), następcą będzie tonik Babuszki Agafii (podobno jest super), w kolejce czeka balsam do włosów Babuszki, a na końcówki teraz daję jedwab z Green Pharmacy i jest to moim zdaniem najlepszy jedwab jaki miałam :) Oprócz tego milion innych masek, ale to nie przeciw wypadaniu włosów :)

      Usuń
    3. Babuszki w ogóle nie znam , ale ta balea czarna - może wypróbuje ;)

      Usuń
    4. Łapię włosy tak jakbym chciała zrobić kucyk i proszę mamę żeby odrobinę niżej zmierzyła centymetrem obwód :)

      Usuń
  2. ja mam perfumy o tym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiedziałam, że z C-thru mają żele ;)
    kiedyś lubiłam ich edt :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I kolejny żel, który MUSZĘ kupić ;)
    Gratuluję sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda przesłodko, jeszcze go nie miałam, lubię ładne zapachy,

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda zachęcająco. Powodzenia w prowadzeniu bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam tego kosmetyku. Znam o wiele więcej pięknych zapachów żeli pod prysznic, ale do tego nic nie mam bo jest świetny.


    julalula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Skład taki sobie, a szkoda :(
    Żałuję, że nie bardzo mogę używać produktów z SLS, te bez przeważnie tak nie pachną :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że jestem w TOP 3 :)

    A zapach pearl garden ubóstwiam. Jak miałam edt to Pani w sklepie zapytała czym tak pachnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę sobie obwąchac ten pearl garden jak będę na zakupach:-)
    ładnie rosną Ci statystyki:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię zapachy c-thru....miałam kilka razy zielony...taki zapach miał kilkakrotnie. Tego zapachu nie znam..więc wszystko przede mną.Pozdrawiam Cię serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Acha...i dziękuję Ci za tak wspaniałe rozszyfrowanie tych tajemniczych sk:)ładników:)))
    Serdecznosci wysyłam

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam tych żeli z C-THRU. Znałam jedynie ich zapachy. Miła niespodzianka, chętnie sama przetestuję zwłaszcza, że żelik nie jest drogi i ładnie pachnie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny produkt ktorego nie mialam jeszcze ale dla mnie liczy sie zapach wiec kupilabym z przyjemnoscia;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam teg kosmetyku, ale kilka razy widziałam go na drogeryjnych półkach

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam nic C-THRU ani żelu ani zapachów...

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż jestem ciekawa jak pachnie, pewnie pięknie! :)
    A peeling rozgrzewa, ale tylko z początku, po nałożeniu i pierwszym masowaniu, później już przechodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Niezłe statystyki, gratuluję, oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam ten żel - bardzo go lubiłam :) Kiedyś muszę skusić się na inną wersję zapachową.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachęcasz mnie do zakupu! :) Obserwuję :) Świetny blog

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś różową wodę toaletową z C-THRU. Ciekawe czy żel pachnie tak samo;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię zapachu C-THRU :) mam perfumy zielone i jestem z nich bardzo zadowolona :) podoba mi się opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń