16 mar 2013

Próbek Szał - Iwostin ,Bandi, Garnier

Próbki trzeba zużywać ,a ja ostatnio wzięłam się za to nałogowo :P 
Bo tylko leżą ,leżą i się marnują .
Tak więc przedstawiam Wam moją ostatnią trójeczkę.
Oczywiście o ich długotrwałym działaniu napisać nie mogę ,tylko tak ogólnikowo co zauważyłam po ich wypróbowaniu ;)


1.
Iwostin
Ujędrniający krem na noc.
Do skóry wrażliwej ,tracącej jędrność. HYPOALERGICZNY
Stosowałam na noc przez ostatnie 4 wieczory.
Pierwsze co zauważyłam to przecudowny zapach ! Jest mocny i intensywny i długo utrzymuje się na naszej skórze. Mi jego nawilżenie jak najbardziej odpowiada. Mimo krótkiego stosowania bardzo  nawilżył moją skórę ,ponieważ miałam z nią problemy po ostatnich 'przymrozkach'


2.
BANDI
Krem redukujący zaczerwienienia.
Od razu ,gdy go otrzymałąm od firmy BANDI postanowiłam wypróbować. Ostatnio pojawił mi się na twrzy straszne ,czerwone podrażnienia. Liczyłam ,ze ten kremik mi z tym  pomoże.
I jak się sprawdził?
Nakładam go od wczoraj - 3 razy (wieczór ,ranek i koło południa)
Rano ,gdy już wstałam zaczerwienienia były niewidocznie a obecnie już oprawie ich nie ma !! 
Na początku troszeczkę mnie podrażnił ,piekł ,ale już wszystko jest dobrze. Myślę ,żę sprawdził się w 100% -starczy mi go jeszcze na około 2 razy. 
Zapach bardzo ładny i delikatny



3.
GARNIER
3w1
Żel ,peeling , maseczka.
Na początku użyłam go jako zwykłego peelingu . Ma intensywny ,trochę alkoholowy zapach -bałam się ,że podrażni moje oczy jednak nic takiego się nie stało.
Jako Peeling
Sprawdził  się bardzo dobrze ,granulki nie są zbyt duże ,nie podrażniły mojej twarzy . Bardzo ładnie 'ściąga' Moja twarz była po nim bardzo napięta i matowa
Jako Maseczka
Trzymałam go ponad 10 minut. Bardo  szybko zasechł mimo tego ,że założyłam dość grubą warstwę . Na początku trochę podrażnił moje oczy ,jednak nie łzawiły i bardzo szybko to minęło -myślę ,że nie jest to coś co powinno niepokoić.
Zmywa się ładnie i szybko. Miałam parę maseczek tego typu i miałam z nimi o wiele większe problemy.
Przy nakładaniu go zastanawiałam się , że szkoda tych malutkich peelingowych drobinek ,które teraz do niczego się nie przydadzą , i tutaj jednak duży błąd. Drobinki zadziałały przy zmywaniu - także maseczka i peeling był w jednym.
Dodam ,ze moja twarz nigdy nie była po żadnej maseczce aż tak napięta ! Cudowny efekt. Zastanawiam się nad kupnem 100% preparatu ;)
Dodatkowo ładnie czyści i matuje






Zapraszam na rozdanie w którym biorę udział :)


33 komentarze:

  1. Bardzo lubię maseczki z Garniera :) ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam próbeczki testowac -mam ich bardzo duzo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham te malutkie próbeczki zbieram ich pełno :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Garnier 3w1 jest bardzo dobry do cery tłustej/mieszanej i z niedoskonałościami :) używałam kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, ja też mogłabym w końcu zabrać się za zużycie próbek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśłi chodzi o Iwostin, to kupuję ich wodę termalną i jestem zadowolona. Nic poza tym tej firmy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym musiała w końcu wykorzystać moje próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też uwielbiam próbki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też kiedyś miałam próbki z Iwostin i byłam bardzo zadowolona z ich działania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam dużo próbek, ale leżą i czekają na swoją kolej :P

    OdpowiedzUsuń
  11. O, nie znam raczej żadnego z tych kremików :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawaaaj !:D picie pokrzywy to zaden wyczyn :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję jej smaku :P Ale moim włosom by się przydała !

      Usuń
  13. Ja na szczęście nie mam żadnych próbek - nie wiem kiedy bym je zużyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja ostatnio wzielam sie za ich zbieranie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze lubiłam próbki, czasem cieszyly mnie bardziej niż sam kosmetyk, który kupiłam hehe

    OdpowiedzUsuń
  16. też mam sporo próbek do wykorzystania, muszę się za nie zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj bardzo fajna recenzja. Super, teraz juz wiem cze chyba bede musiala sie skusic na IWOSTIN, bo dlugo sie nad nim zastanawialam..Garniera tez lubie.Dziękuję za miłą i ciekawą recenzję:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuje za miły komentarz ! :)

      Usuń
  18. Próbki to fajna sprawa, akurat tych kosmetyków nie próbowałam. :)
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiamy próbki- są bardzo praktyczne..

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zawsze biorę próbki na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubie próbki lub miniaturki bo jada fajna możliwość przetestowania kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nazbierało mi się mnóstwo próbek i mam problem z ich konsekwentnym zuzywaniem... chyba muszę się za to zabrać na poważnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że to tylko próbki...

    OdpowiedzUsuń
  24. próbki to prawdziwe dobro! tego Garniera uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wspaniały blog, bardzo mi się tu podoba, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kilka razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że "każda szanująca się blogerka nie opisuje próbek", z czym osobiście się nie zgadzam, bo jednak wiele można wywnioskować po pierwszych wrażeniach stosowania kosmetyku, i czemu nie podzielić się tym z resztą świata? :)

    OdpowiedzUsuń