07.12.2016

Mój pierwszy Joybox !



Po raz pierwszy postanowiłam skusić się na jakieś pudełeczko. Dlaczego? Po pierwsze przy zamawianiu joyboxa od razu wiemy co znajdzie się w środku, a nie tak jak w większości pudełek znamy zazwyczaj tylko firmę, a nie docelowy produkt. Po drugie mamy jakąś pulę rzeczy, które wybieramy i dobieramy sobie same. W tym pudełku akurat była to jedna rzecz. W poprzednich z tego co się oreintuje czasami mogliśmy dobrać sobie sami nawet 3 produkty. I po trzecie, najważniejsze ... cena ! To kosztuje tylko 49 zł, a w środku miałam aż 11 rzeczy ! Także wychodzi średnio 4,45 za jeden artykuł. To chyba bardzo mało, prawda ? Tym bardziej, że w świątecznej edycji mamy same cuda, a pudełka rozeszły się chyba nawet tego samego dnia. Istne szaleństwo ;)

02.12.2016

Black Friday na Goodies.pl



Czarnego piątku nikomu przedstawiać chyba nie muszę. W Polsce według mnie praktycznie on nie istnieje i jest tylko kolejnym chwytem marketingowym. Mimo wszystko promocje chociaż małe się zdarzają i jak czegoś potrzebujemy to na pewno warto się na nie skusić. Ja zakupów robić nie miałam. Na koniec dnia weszłam jednak do sklepu Goodies.pl i stwierdziłam, że i tak miałam zamawiać jakieś woski to dlaczego by nie zrobić tego akurat teraz jak niektóre z nich są na promocji? Strona działała bardzo opornie! Na dodatek weszłam na koniec dnia gdy niektóre rzeczy były już wyprzedane, ale i tak udało mi się po wielu trudach wrzucić coś do koszyczka. Pewnie sporo osób polowało na promocje na Goodies.pl , bo serwery niestety odmawiały posłuszeństwa. Byłam przekonana, że na promocji będą tylko zapachy letnie bądź wiosenne, a tutaj proszę bardzo mamy i coś świątecznego... 


Tak, więc co wpadło do koszyczka? Zaczynając od lewej mamy wosk dość letni, ale i podczas zimy lubię czasami poczuć takie zapachy w kominku. Mamy tutaj Pineapple Sunset od Kringle Candle jego cena w dniu promocji wynosiła 9,60. Dalej to świeczuszka w której jestem zakochana ! Odkąd tylko ją dostałam leży sobie ciągle obok mnie, żebym mogła ją powąchać. Zapach jest nieziemski ! Jeśli kochacie słodkości i szarlotkę to na pewno jest to Wasz must have !  Jest to zapach Apple Pie również od Kringle i cena to też 9,60.  I dalej dwie świąteczne dobroci od Yankee, które kosztowały po 7,20 za sztukę. Mamy tutaj Christmas Garland i Candy Cane Lade . Wszystkie woski oczywiście znajdą swoje miejsce w osobnym poście :) 

02.11.2016

Malinowy kosz !


Malinowy kosz na zimne listopadowe popołudnia? Jak dla mnie brzmi to idealnie ! Mi powiem Wam szczerze, że maliny nie kojarzą się z upalnym latem, tylko z wczesną ciepłą i słoneczną jesienią. Uwielbiam jak są już delikatnie przejrzałe i wiszą samotnie na krzaczkach. Liście już trochę pożółkły, opadły i widzimy tylko te czerwono-różowe kuleczki. Uwielbiam wrzucić je wtedy do owsianki czy zrobić z nimi brownie. Nie ma w nich ani trochę kwaskowości - są idealnie słodkie! A, że malin na krzakach już nie ma, a pogoda nie sprzyja to miło odpalić sobie ten wosk w kominku i przypomnieć te wrześniowe wieczory ! 
Ja wszystko co malinowe kocham ! Sam mój nick, który oznacza własnie malinę może Wam o tym powiedzieć ;) Ten wosk oczywiście nie mógł mnie rozczarować, bo odpalając go mam przed oczami to co uwielbiam najbardziej ! Może nie jest zapachem autentycznych malin, ale ja i tak bardzo go lubię i często będę po niego sięgała. Wyczuwamy w nim słodkość i jest jej całkiem sporo, więc najlepiej sprawdzi się u osób, które lubią takie zapachy. Ja podczas deszczowych wieczorów szczególnie lubię sięgać właśnie po takie aromaty. 
Jeśli chciałybyście poczuć naturalny zapach świeżo zerwanych malin z krzaka z wyczuwalną kwaskowością to w nim możecie tego nie odnaleźć.  Jest delikatnie sztuczny i tak jak mówiłam bardzo słodki. Ja mimo wszystko poprzez moją miłość do tych owoców i rozpogadzanie tych ponurych wieczorów spokojnie dam mu 4/5 pkt :) 

Gdzie wosk możemy dostać ? 
Oczywiście na stronie sklepu GOODIES
Dokładnie o TUTAJ ! :) 


31.10.2016

Moje łupy z SH cz. 5 ! :)



Oj dawno Wam w tym temacie nic nie pokazywałam. Ostatni mój post tego typu pojawił się u mnie na blogu 23 maja ...ale tamtego roku ! Od tamtego czasu jakoś nie było mi z nim po drodze. Ja tego typu posty u innych użytkowniczek bardzo lubię i wydaję mi się, ze dla Was również są one bardzo atrakcyjne. Nowości od tamtego czasu cała masa ! Chyba nie byłabym w stanie ich tutaj wszystkich przedstawić. O połowie już nawet nie pamiętam ;) Jednak coś tam i ostatnio do mnie wpadło, więc pokażę Wam kilka ostatnich łupów i mam nadzieję, że również się Wam one spodobają tak jak i mi ! To co, nie przeciągamy ?  :) 

30.10.2016

Zaczytaj.pl - kolejny portal do polecenia :)


Dzisiaj przybywam do Was z kolejnym portalem na którym ostatnio spędzam sporo czasu. Jeśli lubicie czytać i macie chwilkę na różne proste zadanka to będzie on dla Was idealny ! 
Na czym polega ? 
Za wykonanie różnych zadań oraz czytanie artykułów otrzymujemy punkty, które następnie możemy wymienić na nagrody. Pula nagród jest przeogromna i właśnie głównie to mnie do niego przyciągnęło. Zaczynając od doładowań do telefonu , przechodząc przez książki, zabawki aż na bonach do różnych sklepów kończąc.  Fajne jest to, że mamy dostęp do punktowych "zakupów" z internetową księgarnią z którą portal współpracuje. Znajdziecie tam całą masę różnych rzeczy, a co najważniejsze książek ! 
Ja jak widzicie moje pierwsze uzbierane punkty postanowiłam wymienić na książkę. Chciałam ją kupić, a tak to mam ja praktycznie za darmo :) 
Następne punkciki wymienię chyba na bon do sklepu i wybiorę się na jakieś zakupy ;) 

23.10.2016

Coś delikatniejszego od marki Lirene ! :)


Dzisiaj mamy przed nami już ostatni produkt, który otrzymałam do testowania od marki Lirene. Jak widać przed nami peeling enzymatyczny. Ja zazwyczaj sięgam po mocniejsze produkty do twarzy, ale wiadomo, że w naszej kosmetyczce powinny znaleźć się również te delikatniejsze. Nasza skóra cały czas się zmienia, ma swoje humorki, lepsze i gorsze dni.  Czasami nawet ta najbardziej odporna potrzebuje czegoś delikatniejszego. Wiadomo, coś zawsze może ją podrażnić. Wpływ na nią może mieć jakiś inny kosmetyk czy chociażby pogoda. A czasami od tak sobie postanowi być bardziej kapryśna niż zawsze i wtedy nasze mocne zdzieraki na nic się nie sprawdzą. U mnie właśnie w takim przypadkach na pomoc przychodzi ten peeling enzymatyczny!